Przed lipcowym debiutem giełdowym Playa analitycy zwracali uwagę, że to dobry moment na sprzedaż spółki, bo już wkrótce może wyczerpać się jej potencjał do poprawy wyników i zwiększania bazy klientów. Opublikowany we wtorek raport za trzeci kwartał pokazuje, że potencjał jeszcze się nie wyczerpał.

Udział rynkowy najmłodszego z dużych operatorów mobilnych, liczony kartami SIM, wynosi już 28,5 proc. i jest o 0,5 pkt proc. wyższy niż na koniec pierwszego półrocza. Play ma 14,9 mln klientów, czyli o 1,7 proc. więcej niż rok wcześniej, z czego 12,4 mln to klienci aktywni, czyli tacy, którzy korzystali z usług w ciągu ostatnich 90 dni. W ciągu ostatnich trzech miesięcy Playowi przybyło 261 tys. klientów.
Play miał w trzecim kwartale 1,72 mld zł przychodów, czyli o 9,9 proc. więcej niż rok wcześniej i o 2,2 proc. więcej, niż oczekiwali analitycy. Zysk na poziomie EBITDA wzrósł o 1,6 proc., do 495,6 mln zł. W prezentacji dla inwestorów spółka podaje, że wzrost wynika z „dźwigni operacyjnej i efektu skali". Analitycy spodziewali się, że będzie lepiej. Wyższy od konsensusu jest natomiast wynik na poziomie operacyjnym i netto.
Spółka podała w raporcie, że zniesienie opłat za roaming dla klientów na terytorium Unii Europejskiej przełożyło się na zmianę przychodów i kosztów o 57 mln zł rok do roku, a generowany przez użytkowników ruch za granicą był „nieco większy od oczekiwań". Przypomnijmy, że wcześniej o wpływie roamingu na wyniki mówili pozostali duzi operatorzy - w przypadku Orange ujemny wpływ na wynik EBITDA sięgnął 70 mln zł, Cyfrowy Polsat mówił o 62 mln zł, a T-Mobile Polska o 58 mln zł.
Play podtrzymywał założenia finansowe na ten rok. Spodziewa się jednocyfrowego wzrostu przychodów, poprawy skorygowanej marży EBITDA i nakładów inwestycyjnych poniżej 700 mln zł.
