Płytowy kartel rozbity

opublikowano: 28-12-2017, 22:00

UOKiK ukarał za zmowę cenową czterech producentów płyt drewnopodobnych. Zapłacą 135 mln zł. Piąty, który ich zadenuncjował, kary uniknie.

To iście sensacyjna historia. Pierwsze spotkanie przedstawicieli pięciu spółek odbyło się w siedzibie jednej z nich prawie dekadę temu — na początku 2008 r. Wymyślono nawet pretekst: uzgodnienie wspólnego stanowiska dotyczącego zakupu drewna. Prawdziwy powód był jednak zupełnie inny: chodziło o wymianę poufnych informacji i nielegalne ustalanie cen. Potem przedstawiciele pięciu spółek — dyrektorzy handlowi, członkowie zarządów, a nawet prezesi — kontaktowali się i spotykali się ze sobą regularnie, w szerszym lub w węższym gronie. Czasami na targach, czasem na lotniskach. Informacjami wymieniali się też telefonicznie.

LATA ŁAMANIA PRAWA: Nieuczciwe praktyki kartelowe w polskiej branży płyt drewnopodobnych, które wykrył właśnie UOKiK, na czele którego stoi Marek Niechciał, trwały wiele lat.
Zobacz więcej

LATA ŁAMANIA PRAWA: Nieuczciwe praktyki kartelowe w polskiej branży płyt drewnopodobnych, które wykrył właśnie UOKiK, na czele którego stoi Marek Niechciał, trwały wiele lat. Fot. Marek Wiśniewski

— Takie połączenia były inicjowane średnio co najmniej raz miesięcznie — ujawnia Wojciech Dorabialski, dyrektor w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Podczas rozmów telefonicznych przekazywano sobie bardzo szczegółowe dane dotyczące np. terminów planowanych podwyżek, a nawet strategii handlowych. Było to nielegalne, bo tego typu informacji konkurenci nie mają prawa ujawniać sobie nawzajem. Proceder ustał nagle. Ostatnie spotkanie odbyło się 6 września 2011 r. Potem zapadła cisza.

— Podejrzewamy, że kolejnego spółki nie zdążyły już zorganizować, bo w październiku 2011 r. rozpoczęliśmy kontrole z przeszukaniem — mówi Michał Holeksa, wiceprezes UOKiK. Efektem niezgodnych z prawem działań pięciu spółek wytwarzających płyty mogło być zawyżenie cen, które za ich wyroby płacili kontrahenci, głównie producenci mebli.

— Skutki mogli odczuć pośrednio też konsumenci, ponieważ wyższa cena płyt wiórowych i pilśniowych mogła wpłynąć na to, że płacili więcej za meble. Z branży meblowej pochodzi prawie 2 proc. polskiego PKB, dlatego porozumienie mogło mieć też negatywny wpływ na krajową gospodarkę — uważa Marek Niechciał, prezes UOKiK. Skutkiem kontroli było m.in. to, że jeden z uczestników tej zmowy złamał się, postanowił pójść na współpracę z przedstawicielami prawa i zadenuncjował pozostałych. — Potem podobnie chciało postąpić dwóch innych członków kartelu, ale było już za późno — wyjaśnia Marek Niechciał.

Tym, który skruszony przerwał zmowę milczenia, był Swiss Krono. To jego przedstawiciele postanowili zdradzić tajemnice nielegalnej zmowy cenowej. Trzeba przyznać, że Swiss Krono nieźle na tym wyszedł: nie tylko skorzystał, bo brał udział w nielegalnym porozumieniu, ale uniknął też kary. A to właśnie ta firma zapłaciłaby najwięcej — ponad 100 mln zł. Na pozostałych uczestników kartelu UOKiK również nałożył srogie kary: Kronospan Szczecinek ma zapłacić prawie 60,7 mln zł, Kronospan Mielec — ponad 39,3 mln zł, Pfleiderer Wieruszów — 19,8 mln zł, a Pfleiderer Group — prawie 16 mln zł. W sumie jest to ponad 135 mln zł, czyli trzecia co do wysokości kara, jaką urząd ukarał firmy. Rekord należy do ośmiu przedsiębiorstw branży cementowej — 411 mln zł (potem karę obniżono im do 339 mln zł), a wiceliderem niechlubnego rankingu jest grupa 20 banków, które musiały zapłacić łącznie 164 mln zł. Ukarani producenci płyt drewnopodobnych mogą w ciągu 30 dni od nałożenia kary odwołać się od decyzji prezesa UOKiK do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zdaniem Marka Niechciała, to standardowy ruch firm, na które urząd nakłada kary i zawsze, jeśli tylko wysokość kary przekracza ewentualne wynagrodzenie prawników, należy się go spodziewać. Informacja o wysokiej karze dla firm z grupy Pfleiderer spowodowała przed południem radykalny, bo o ponad 8 proc., spadek jej kursu na GPW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BArtłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Płytowy kartel rozbity