Po absolute return nie oczekuj cudów

Fundusze absolutnej stopy zwrotu przyciągają pieniądze jak żadne inne, ale maszynką do ich pomnażania nie są. Warto wiedzieć, czego można po nich oczekiwać

Hasło „zysk w każdych warunkach” przylgnęło do funduszy absolutnej stopy zwrotu, powstających na rodzimym rynku jak grzyby po deszczu. Zdaniem Tomasza Stadnika, który w Skarbcu TFI ma zbudować z tego typu strategii najmocniejszy filar biznesu, produkty te odpowiadają na zapotrzebowanie klientów, którzy zdążyli się rozczarować tradycyjnymi rozwiązaniami. Znajduje to potwierdzenie w liczbach: w listopadzie detaliczne fundusze absolute return zanotowały 246 mln zł napływów netto. W tym samym czasie z klasycznych funduszy akcyjnych ubyło netto 203 mln zł, a z funduszy mieszanych, w których portfelach są i akcje, i obligacje — prawie 100 mln zł. Problem w tym, że zdecydowana większość funduszy absolutnej stopy zwrotu nie przeszła jeszcze testu bessy i portfelom nie ciążą tzw. trudne tematy. WIG w latach 2012-14 systematycznie rósł, a kiedy w 2015 r. załamał się z powodu wzrostu ryzyka politycznego, to spustoszenia to nie zrobiło, bo hossa na małych i średnich spółkach trwała w najlepsze. Ci, którzy regularnie śledzą stopy zwrotu, mogą dostrzec, że od początku roku aż 19 funduszy ma ujemną stopę zwrotu, a w listopadzie dodatni wynik wypracowało ledwie 9. Coś się zacięło? Niekoniecznie, bo strategii absolute return nie należy utożsamiać z taką, która gwarantuje zysk.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ