PO namawia PSL do koalicji samorządowej - prasa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 06-12-2005, 08:02

Po Nowym Roku ruszą rozmowy PO i PSL w sprawie współpracy w wyborach samorządowych - przewiduje "Życie Warszawy". Politycy nie wykluczają jednej listy, wspólnych kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów oraz programu dla wsi.

Po Nowym Roku ruszą rozmowy PO i PSL w sprawie współpracy w wyborach samorządowych - przewiduje "Życie Warszawy". Politycy nie wykluczają jednej listy, wspólnych kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów oraz programu dla wsi.

Przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi Platforma Obywatelska chce pozyskać zwolenników w małych miastach i na wsiach, czyli tam, gdzie przegrała z kretesem w wyborach parlamentarnych. Wszystko po to, by nie dopuścić do ponownej zdecydowanej wygranej PiS. Partiom zależy na władzy w terenie, bo przez samorządy przepływa aż 50 proc. pieniędzy z budżetu państwa. Decydują one także o obsadzie stanowisk w regionalnych instytucjach.

W pozyskaniu przez PO wiejskiego elektoratu ma   pomóc PSL. Politycy Platformy są przekonani, że ludowcom przedwyborcza współpraca się opłaci. - PSL jest obecnie w trudnej sytuacji, bo zaczęło - podobnie jak LPR - tracić w sondażach na korzyść PiS. Jeśli nie zbuduje politycznej alternatywy wobec partii Kaczyńskich, skaże się na marginalizację - ocenia Mirosław Drzewiecki, poseł i członek zarządu PO. Według Drzewieckiego ozmowy PO i PSL w sprawie wyborów samorządowych mają się rozpocząć po Nowym Roku.

W grę może wchodzić - jak mówią politycy Platformy - wspólna lista wyborcza (PO i PSL w komitecie wyborczym albo ludowcy na liście PO), wspólni kandydaci na wójtów, burmistrzów i prezydentów oraz program dla wsi.

PSL nie mówi Platformie "nie". - Warto podjąć rozmowy - uważa Janusz Piechociński, wiceprezes PSL. - Zwłaszcza w sprawie wspólnych kandydatów na wójtów, burmistrzów czy prezydentów. Jeśli dana osoba - niezależnie czy z PO, czy z PSL - jest dobrym fachowcem, należy pozyskać dla niej jak najszersze poparcie.

Piechociński dodaje, że o tym, czy PSL wystartuje w wyborach samorządowych samodzielnie, jako komitet wyborczy lub w koalicji z inną partią, zdecydują ostatecznie struktury wojewódzkie. Ma się to stać w ciągu najbliższych miesięcy.

Politycy PO chcieliby, aby ich ewentualne porozumienie z PSL było alternatywą wobec PiS. Tymczasem partia Kaczyńskich, która także szykuje się do ofensywy na wsi, również zaczyna zabiegać o ludowców. Piechociński przyznaje, że PiS namawia PSL do współpracy w wyborach samorządowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane