Pod żagle, na wodę z wiatrem

28-06-2018, 22:00

Rano chłodno, w dzień upał, ale wieje (na łódce ma wiać), wieczorem znowu chłodno. A pogoda zmienna, czasem leje trzy dni. Trzeba być przygotowanym na wszystko. I jeszcze jedno — sezon w pełni, więc nastał czas wyprzedaży i cenowych okazji.

Kiedy zapytać żeglarzy, jakich ubrań „na wodę” potrzebują, najczęściej mówią, że musi być im sucho, ciepło i wygodnie. Dopiero po chwili zastanowienia dodają: niech będą ładne, modne i niezbyt drogie. Kiedy zapytać producentów i dystrybutorów, czego potrzeba żeglarzom, mówią, że odzież musi się podobać i opierać żywiołom. Ma być odporna na wodę, wiatr, promienie UV, przetarcia i naprężenia, a przy tym musi być lekka (nawet ta ciepła), elastyczna, by nie utrudniała ruchów, szczelna (rękawy, kaptury, szwy) i niewrażliwa na długotrwały kontakt z wodą, z mnóstwem kieszeni (bo przecież na jachcie nie bardzo można położyć coś na wierzchu). Aha! I niech będzie ładna, modna i niech nie kosztuje drogo. Albo inaczej:

— Odzież techniczna musi być funkcjonalna, przemyślana, o wysokich parametrach. Taką też odzież — w marynistycznej kolorystyce — tworzą światowi producenci: Helly Hansen, Musto, Henri Lloyd. Natomiast do odzieży na ląd podchodzi się inaczej — ma być ładna, modna, ma się podobać, jest we wszyskich kolorach, z różnych materiałów — zauważa Marek Kwaczonek, właściciel firmy Makanu, dystrybutora m.in. marek TBS i Crawsaver.

Odzież regatowa o bardzo wysokich parametrach oddychalności i wodoodporności, utrzymująca ciepło bez względu na warunki, wykonana jest z wysokiej jakości materiałów, których nazwy bardziej brzmią jak technologie kosmiczne niż tkaniny kurtek, kombinezonów czy spodni: polartec, primaloft, helly tech professional, kevlar, wind stopper, gore-tex, DWR, soft shell, TP1 i TP2…

Zacznijmy od sztormiaka

Żeglarz potrzebuje sztormiaka, bluzy, spodni wodoodpornych (szortów), butów piankowych albo innych antypoślizgowych, a pod spodem bielizny oddychającej, szybkoschnącej. Firma Henri Lloyd oferuje dwa rodzaje sztormiaków. Elite jkt (2000-2950 zł) zaprojektowano dla regatowców offshorowych, dla których priorytetem są wydajność i wygoda. Uszyty z gore-teksu, jest lżejszy, lepiej oddychający. Natomiast sztormiak freedom jkt, z zaawansowanej tkaniny TP2 z dwuwarstwowego laminatu, jest przede wszystkim wyjątkowo wytrzymały — wiatro- i wodoodporny. Także sztormiak śródlądowy Helly Hansen salt jacket (męski lub damski) z klejonymi szwami jest wodoodporny, wiatroszczelny i oddychający. Ma też m.in. bardzo wysoki oceaniczny kołnierz i kieszenie wyłożone polarem,podwójną klapę burzową, regulowany kaptur, odblaski i szybkoschnącą podszewkę z siateczki (1400 zł). Na dalekie i długie rejsy norweska marka proponuje sztormiak aegir race jacket z innowacyjnymi rozwiązaniami technicznymi (2299 zł).

Kurtki, bluzy, kamizelki

Na żaglówce przyda się także zapinana na zamek lekka kurtka wyłożona polarem, np. Helly Hansen crew midlayer jacket (około 600 zł), którą można potraktować jako warstwę wewnętrzną pod sztormiak, ale sprawdzi się również jako stylowa kurtka podczas wypadów na ląd.

— Kamizelka i kurtka aqua down (690 zł) to zestaw na chłodniejsze dni. Wypełnienie z syntetycznego 3M thinsulate featherless insulation zapewnia ciepło nawet po zamoknięciu. Do tego warto mieć wygodną, rozpinaną na całej długości bluzę traverse jkt (545 zł) z polaru niepodatnego na mechacenie. Dzięki „szczotkowaniu” wewnętrznej strony tkaniny uzyskano bardzo delikatną dla ciała powierzchnię o doskonałych właściwościach termoizolacyjnych. Kołnierz podszyty został szybkoschnącą siatką — przekonuje Anna Galczewska, dyrektor sprzedaży i marketingu Henri Lloyd Polska.

Warto też zaopatrzyć się w bluzę polo z długim rękawem, z szybkoschnącej tkaniny x-cool (Helly Hansen, 300 zł), polar na zamek (400 zł), bluzę bawełnianą z kapturem z kieszeniami kangurkami (200-300 zł).

Buty z białą podeszwą

Na pokładzie obowiązują jasne, miękkie podeszwy — to wiadomo. A ponieważ pokład najczęściej jest mokry i śliski, trzeba mieć antypoślizgowe buty piankowe lub gumowe. Dobry but zapewnia stopie ochronę, stabilność i amortyzację. Musi też zabezpieczyć ją przed wilgocią i gwarantować przyczepność. Te wymagania spełniają np. buty deck grip, stylizowane na sportowe obuwie pokładowe — lekkie, nie przyjmujące wody, szybkoschnące i oddychające (Henri Lloyd, 450 zł). Phylonowa środkowa podeszwa gwarantuje stabilność, amortyzację i zmniejsza wagę. System szybkiego wiązania obuwia i system odpływowy na podeszwie zapewniają bezpieczeństwo noszenia. Wśród męskich butów piankowych (z neoprenu) wyróżniają się modele firmy Crewsaver z odbiciem i zapiętkiem wzmocnianymi dodatkową warstwą gumy (220 zł). Ewentualnie buty piankowe ¾ bez zamka (160 zł). Na pokład i do portu przydadzą się damskie buty francuskiej marki TBS z serii cerise z miękkiej skóry cielęcej, niskie, sznurowane, z elasyczną podeszwą (260-330 zł). Rozwiązanie tańsze to tenisówki tej samej marki z serii violay (123 zł). Męska linia TBS phenis to skórzane, sznurowane mokasyny żeglarskie z opatentowaną gumową podeszwą technigrip, która zapewnia przyczepność na mokrej powierzchni (330-350 zł). Popularne modele z kolekcji Helly Hansen to ahiga i aquapace (350 zł).

Przy ciele

Hitem kolekcji firmy Henri Lloyd są koszulki fast dri polo. Lekkie, oddychające i wygodne, z tkanin utrzymujących wilgoć z dala od ciała. Ich dodatkowym atutem jest ochrona przed promieniami UV (filtr UV o wartościach 30-50, dla porównania koszulki bawełniane gwarantują ochronę na poziomie 5). Kolejne oddychające koszulki to cool dri tee odbijające aż 65 proc promieni UV i zachowujące SPF 50 nawet po zamoknięciu.

— Odbijając promienie słoneczne, cool dri tee obniża temperaturę ciała od 1 do 2 stopni Celcjusza, a dzięki szybkoschnącym włóknom koszulki nie trzeba prasować — podkreśla Anna Galczewska.

Helly Hansen również proponuje odzież chroniącą przed promieniowaniem UV i bieliznę techniczną — lifa active — z szybkoschnącego, oddychającego i lekkiego włókna poliamidowego. Płaskie szwy i elastyczna tkanina zapobiegają otarciom skóry i zapewniają swobodę ruchów (140 zł). Żeglarz nie może zapomnieć o szortach regatowych. Powinny błyskawicznie wysychać, dawać swobodę ruchów, mieć wzmocnienia na kolanach i na siedzeniu, praktycznie rozmieszczone kieszenie, uszczelnione szwy i podszewkę z siateczki (np. Helly Hansen, męskie, 550 zł). Warto też zaopatrzyć się we wzmocnione rękawiczki z regulowanym nadgarstkiem (Helly Hansen, 80 zł). Są również modele pokryte warstwą kevlaru na wnętrzu dłoni i palcach (cobra crip lf, Henri Lloyd, 160 zł).

Kamizelki ratunkowe

Zawsze trzeba mieć kamizelkę ratunkową — to dla żeglarzy wyposażenie obowiązkowe. Nowe modele firmy Crewsaver noszą nazwę ergofit — są wygodne, bezpieczne i stylowe, stworzone na bazie najnowszych technologii. Natomiast modele crewfit (429-650 zł) to kamizelki automatyczne, które mają zwiększoną wyporność, ergonomiczną konstrukcję i praktyczny krój. Dostępne są ich różne wersje — m.in. extreme i ocean — oraz rozmiary, w tym dziecięce. &

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DANUTA HERNIK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Pod żagle, na wodę z wiatrem