Podatek Belki do likwidacji lub obniżki

opublikowano: 09-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W dobie galopującej inflacji, stagnacji na giełdzie i niskich stóp procentowych podatek Belki należy znieść lub zmniejszyć – apelują eksperci.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak eksperci oceniają propozycję progresywnego podatku Belki
  • jak widzą optymalną konstrukcję daniny o zysków kapitałowych

Katarzyna Szwarc, pełnomocniczka ministra finansów ds. strategii rozwoju rynku kapitałowego, ogłosiła chęć publicznej dyskusji na temat ewentualnych zmian w tzw. podatku Belki. Zasugerowała, że Ministerstwo Finansów (MF) skłonne jest pójść w kierunku progresywności (o podatku w ramce).

Inicjujemy więc publiczną debatę na temat tego, czy należy zmienić podatek od zysków kapitałowych, a jeśli tak, to jak powinien wyglądać? Eksperci nie mają wątpliwości, że najbardziej słusznym rozwiązaniem byłaby jego likwidacja.

Szybka reakcja
Szybka reakcja
Katarzyna Szwarc, pełnomocniczka MF ds. rozwoju rynku kapitałowego, chce debaty publicznej na temat zmian w podatku Belki. Eksperci są gotowi i przedstawiają na łamach „PB” propozycje.
Marek Wiśniewski

Zdjąć Belkę natychmiast

Po raz pierwszy o koncepcji progresywności podatku Belki Katarzyna Szwarc powiedziała w połowie lipca 2022 r. „Pulsowi Biznesu”. Powtórzyła to kilka dni temu w rozmowie z Business Insider Polska. Nie przedstawiła jednak żadnych szczegółów zmian, ograniczając się do propozycji wywołania debaty na ten temat.

Przemysław Pruszyński, dyrektor departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan, wypowiada się jednoznacznie.

- Bardzo dobrze, że pełnomocniczka MF chce zainicjować publiczną debatę na temat podatku Belki. Czas na to najwyższy, gdyż ten podatek miał obowiązywać tylko tymczasowo, a istnieje już 20 lat. Ponadto obecna sytuacja gospodarcza, duża i ciągle rosnąca inflacja, zmniejszające się inwestycje i stagnacja na giełdzie w pełni uzasadniają odejście od tej daniny. Teraz jest idealny czas na jej skasowane. Podatek Belki nie tylko nie powinien być rozwijany w stronę progresywności, czyli jak można się spodziewać, podnoszony, ale w aktualnej sytuacji powinien być zniesiony, bo zniechęca do oszczędności oraz inwestycji – mówi Przemysław Pruszyński.

Podobnie wypowiada się Arkadiusz Pączka, prawnik, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

- Podatek Belki jest niczym innym jak karą za oszczędzanie oraz ponoszenie ryzyka inwestycyjnego. Jego istnienie w aktualnej sytuacji makroekonomicznej galopującej inflacji, spadku inwestycji, problemów na rynkach kapitałowych jest absolutnie nieuzasadnione. Rząd powinien go co najmniej zawiesić, a najlepiej zlikwidować. Pojawiłaby się wówczas szansa na silny impuls do oszczędzania oraz inwestowania z korzyścią dla całej polskiej gospodarki. Z tych powodów jesteśmy przeciwni jakimkolwiek zmianom zmierzającym do progresywności tego podatku, co najprawdopodobniej oznaczałoby zwiększenie obciążeń dla inwestorów – mówi Arkadiusz Pączka.

Co to za danina

Obciążenie to zostało wprowadzona w 2002 r. przez Marka Belkę, ówczesnego ministra finansów w rządzie premiera Leszka Millera. Podatek początkowo wynosił 20 proc. i obciążał tylko zyski z depozytów bankowych. Stawkę obniżono w 2004 r. do 19 proc. ale objęła również zyski z papierów wartościowych. Danina obciąża zyski z lokat, kont oszczędnościowych, obligacji, dywidend, papierów wartościowych i funduszy kapitałowych.

Obniżka też miałaby sens

Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, przedstawia alternatywną koncepcję.

- Jeżeli rząd nie byłby skłonny zlikwidować podatku Belki, to powinien przynajmniej uczynić go bardziej przyjaznym inwestorom, czyli przede wszystkim obniżyć. W ten sposób zachęciłby Polaków do oszczędzania oraz inwestowania, co w obecnej sytuacji jest koniecznością. Zawieszenie daniny byłoby także sensowne. Doświadczenia np. francuskie pokazują, że zawieszenie podatku na kilka lat przyniosło spektakularnie pozytywne skutki dla rynku kapitałowego – zauważa Jarosław Dominiak.

Marcin Materna, dyrektor biura analiz rynków kapitałowych Banku Millennium, wskazuje kolejną ścieżkę.

- Jeżeli rząd rzeczywiście zmieniałby podatek Belki, to raczej należy się spodziewać zmniejszenia podatku od lokat bankowych i podniesienia podatku od zysków z giełdy czy papierów wartościowych. Nie widzę dobrego powodu ani sensu wprowadzania tego rodzaju progresji. Niczego dobrego by to nie przyniosło. Miałaby natomiast sens progresja, w której byłaby kwota wolna od podatku, np. do wysokości 10 tys. zł, a powyżej stawka podatku wynosiłaby 12 proc. Skoro rząd wprowadził od 1 lipca dla większości podatników 12-procentowy podatek PIT, to dlaczego nie miałby tyle wynosić podatek Belki? Takie rozwiązanie istotnie zachęciłoby do oszczędzania i inwestowania – uważa Marcin Materna.

RPO też za likwidacją

Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich, 1 sierpnia 2022 r. zaapelował do rządu o likwidację podatku Belki.

„Obywatele są zaniepokojeni szybkim wzrostem cen towarów i usług. W tym kontekście pytają o zasadność dalszego opodatkowania zysków kapitałowych, znanego jako podatek Belki. Jest on dużym obciążeniem fiskalnym dla gospodarstw domowych - nie tylko wobec dwucyfrowej inflacji, ale też niskiego oprocentowania lokat w dobie kryzysu po pandemii, a także wojny w Ukrainie. Wskazują oni, że podatek pobierany jest od środków uprzednio już opodatkowanych z racji tego, że są to zwykle dochody uzyskane z pracy, emerytury czy renty. W praktyce ta danina jest postrzegana jako kara za oszczędzanie kapitału” - napisał Marcin Wiącek do MF.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane