Polacy bogatsi niż Czesi

JKW
24-06-2013, 00:00

Jeśli wziąć pod uwagę ogólny poziom życia, nad Wisłą żyje się lepiej, niż sądzono — twierdzi Eurostat.

Kilka lat temu Unia Europejska zdecydowała, że PKB na mieszkańca nie wystarczy, aby rzetelnie zmierzyć poziom życia obywateli. Uznano, że to suchy wskaźnik, który oderwany jest od prawdziwego życia Europejczyków. Dlatego od niedawna do swoich danych Eurostat włączył drugi miernik — tzw. Actual Individual Consumption (AIC, faktyczne spożycie indywidualne).

Podobno nowa metodologia jest lepsza niż PKB na mieszkańca. Bierze pod uwagę bowiem nie wielkość gospodarki, ale to, ile dóbr i usług statystyczny mieszkaniec kraju w ciągu roku rzeczywiście skonsumował. Co więcej, wskaźnik ten obejmuje nie tylko te dobra i usługi, za które obywatel bezpośrednio płacił z własnej kieszeni, ale też te, które sfinansował mu rząd czy organizacje pozarządowe — np. edukację, służbę zdrowia czy transport. Dlatego AIC jest rekomendowany np. przez Komisję ds. Mierzenia Aktywności Gospodarczej i Społecznego Postępu, kierowaną przez Josepha Stiglitza. Nowa klasyfikacja pokazuje, że Polacy są nieco bogatsi, niż pokazywały to dane o PKB na mieszkańca. Według tradycyjnego wskaźnika, Polska miała w 2012 r. zaledwie 66 proc. średniej unijnej. Wyprzedzaliśmy tylko Bułgarię, Rumunię, Łotwę i Węgry. W ujęciu AIC, nasz poziom życia to 71 proc. średniej unijnej. Oprócz czwórki krajów, które wyprzedzamy w tradycyjnym zestawieniu, jesteśmy też bogatsi niż Czesi i Estończycy.

— Widocznie Polska na tle innych krajów regionu ma rozbudowaną opiekę socjalną. Mamy darmową edukację, służbę zdrowia czy dużą refundację leków. PKB na mieszkańca tych kwestii nie uwzględnia — mówi Adam Antoniak, ekonomista Pekao Banku.

Nowy wskaźnik jest na rękę przede wszystkim europejskim przywódcom. Pokazuje bowiem Unię Europejską jako region bardziej zrównoważony pod względem zamożności obywateli, niż pokazywały to dane o PKB na mieszkańca. Kiedy bada się zamożność tradycyjną metodą, między krajami Unii jest ogromna przepaść. Najbiedniejsza Bułgaria ma zaledwie 47 proc. średniej unijnej, a najbogatszy Luksemburg — aż 271 proc. To nie świadczy dobrze o spójności UE. Kiedy jednakbierzemy pod uwagę AIC, ta różnica jest o połowę mniejsza. Rumunia ma 48 proc. średniej unijnej, a Luksemburg jedynie 141 proc. Taka dysproporcja wygląda już znacznie lepiej.

— Nowy miernik, jak każdy inny, ma swoje wady i zalety. Zaletą na pewno jest to, że nie dyskryminuje państw, które mają rozbudowaną opiekę socjalną — mówi Adam Antoniak.

Oprócz Luksemburga, na nowym rankingu mocno traci też Irlandia. Według PKB na mieszkańca ma 129 proc. średniej UE, a według AIC tylko 98 proc. Na nowej metodologii, oprócz Polski, zyskuje natomiast m.in. Grecja. Jej AIC wynosi 84 proc. średniej unijnej, tymczasem PKB per capita to zaledwie 75 proc. Mimo drastycznych cięć budżetowych w ostatnich latach, Grecy nadal mają rozbudowane państwo socjalne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polacy bogatsi niż Czesi