Polacy chcą namieszać na rynku OLED

opublikowano: 27-04-2022, 12:35
aktualizacja: 27-04-2022, 16:37

Rodzima spółka giełdowa zacieśniła współpracę z niemiecką firmą mającą polskie korzenie. Noctiluca produkuje materiały, Inuru - ekrany OLED.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak doszło do zawarcia umowy Noctiluki z niemiecką firmą Inuru, w którą zainwestował polski fundusz Aria Private Equity
  • jak nawiązanie współpracy przez spółki ocenia fundusz
  • dlaczego ta umowa jest ważna dla rozwoju Noctiluki

Noctiluca, która pracuje nad nową generacją organicznych emiterów światła do zastosowania w panelach OLED, m.in. w wyświetlaczach (jej technologię testuje koreański potentat LG Display), ma za sobą udany debiut na NewConnect 12 kwietnia. Wzrost kursu w szczycie był prawie dwukrotny, a teraz sięga ponad 30 proc. Spadek podczas środowej sesji przekracza jednak 10 proc.

Europejska siła

Kolejnym krokiem w komercjalizacji rozwiązania spółki jest ogłoszona właśnie umowa czyniąca Noctilukę dostawcą pierwszego wyboru dla Inuru. To niemiecka firma, której założyciele mają polskie korzenie. W 2020 r. zainwestował w nią 10 mln zł rodzimy fundusz Aria Private Equity. Inuru produkuje w technologii OLED ekrany świecące w reakcji na dotyk czy dźwięk, wykorzystywane np. w opakowaniach. Chwali się współpracą z Coca-Colą.

– Dzięki współpracy pierwsze komercyjne wdrożenie zielonego emitera najnowszej generacji ma szansę odbyć się w Unii Europejskiej. Emitery mogą powstawać w laboratorium w Polsce, a wyświetlacze być drukowane w Niemczech – komentuje Mariusz Bosiak, prezes Noctiluki.

Umowa to pokłosie niemal dwuletniej relacji i współpracy, m.in. w projekcie badawczo-rozwojowym, dotyczącym emiterów termicznie aktywowanej, opóźnionej fluorescencji (TADF) oraz metod ich nanoszenia za pomocą druku.

Dla mas:
Dla mas:
Noctiluca, którą kieruje Mariusz Bosiak, podkreśla, że tworzy kluczowe składniki powszechnie używanych urządzeń.
materiały prasowe

Nie tylko pieniądze

Mateusz Nowak, dyrektor rozwoju biznesu Noctiluki, podkreśla, że ten kontrakt jest ważny dla spółki z kilku powodów. Podstawowym jest aspekt biznesowo-finansowy – dla firmy na wczesnym etapie rozwoju każdy klient jest cenny. Już w tym roku spodziewa się ona realnego wpływu realizacji umowy na swoje przychody.

– Istotny jest też wymiar operacyjno-technologiczny. Współpraca z przemysłem jest dla spółki technologicznej bardzo istotna – to dzięki otwarciu się na bieżące informacje zwrotne od klientów możemy dojrzewać. Współpraca z liderami w swoich segmentach jest szczególnie ważna, bo pozwala pracować w najambitniejszym środowisku, a Inuru jest pionierem w zakresie drukowanych paneli OLED – ocenia Mateusz Nowak.

Podwójna korzyść

Zdaniem dyrektora rozwoju biznesu Noctiluki pierwsze półrocze będzie dla niej udane, a perspektywy są wielkie.

– Kołem zamachowym całego biznesu OLED jest adaptacja tej technologii przez największych graczy na rynku, którzy porzucają LCD na rzecz OLED w większości zastosowań. To sprawia, że rynek OLED mimo że już jest duży, ma jeszcze ogromny potencjał wzrostu – mówi Mateusz Nowak.

Podkreśla, że w produkcji wyświetlaczy OLED potęgą jest Azja, jednak zastosowań już teraz jest więcej, czego przykładem jest oferta Inuru. Noctiluca korzysta na tym podwójnie.

– Emitery do wyświetlaczy OLED nowej generacji, nad którymi pracujemy, mogą być wykorzystywane zarówno w produktach takich firm jak LG Display – produkowanych metodą tzw. napylania – ale też nadrukowywane na wszelkiego rodzaju powierzchnie przez takich partnerów jak Inuru – wyjaśnia Mateusz Nowak.

Okiem inwestora
OLED to nie tylko Azja
GRZEGORZ ŻEBROWSKI
menedżer inwestycyjny funduszu Aria (inwestor Inuru)

Podpisanie umowy oceniam jak bardzo pozytywnie. Bardziej niż na polski akcent, zwróciłbym uwagę na udowadnianie przez obie europejskie firmy, że łańcuch wartości na rynku OLED nie ogranicza się do Azji. Niezmiernie nas cieszy, że Polacy potrafią budować zespoły technologiczne na światowym poziomie. Współpraca Inuru i Noctiluki może też prowadzić do tworzenia nowych rynków dla technologii OLED, jak opakowania, moda czy dobra luksusowe, czyli te produkty i te przestrzenie, gdzie do tej pory umieszczenie ekranu lub powierzchni świecących nie było możliwe albo opłacalne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane