Polacy dopiero uczą się kupować przez komórkę

opublikowano: 05-11-2013, 00:00

Wygoda, szybkość i niechęć do kolejek — oto, co sprawia, że z mobilnych płatności korzystamy coraz częściej.

Odsetek polskich konsumentów płacących mobilnie wynosi 2 proc. — szacują pracownicy banków ankietowani przez First Data Polska. Dla porównania: według niezależnych firm analitycznych, smartfonów jako narzędzia płatniczego używa od 5 do 8 proc. A będzie ich coraz więcej — i to nie tylko z powodu upowszechniania się urządzeń przenośnych.

— Przede wszystkim wzrasta liczba punktów akceptujących tego rodzaju płatności. Od niedawna udostępnia je np. Biedronka. Ta sieć handlowa jest wśród Polaków bardzo popularna, a co za tym idzie — codziennie setki tysięcy klientów ma możliwość zapoznania się i oswojenia z tą nowością — tłumaczy Bartłomiej Kołodziejczyk z Netizens digital innovation house.

Zdaniem bankowych ekspertów, najczęściej przez komórkę płacić będziemy w punktach handlowo-usługowych. Telefoniczne płatości sprawdzą się także podczas uiszczania opłat za bilety, rachunki i parkingi, czyli wtedy,

gdy najbardziej zależy nam na szybkim sfinalizowaniu operacji. — Konsumenci oczekują rozwiązań prostych w obsłudze, które pozwolą im zaoszczędzić czas. Aż 48 proc. zapytanych o powód, dla którego warto płacić telefonem, zwraca uwagę na wygodę i szybkość transakcji. Natomiast 29 proc. po prostu nie lubi stać w kolejkach — mówi Janusz Diemko, prezes First Data Polska. Jednak rozwój tego rynku może zostać zahamowany, choćby przez wciąż ograniczone zaufanie społeczeństwa, nie tyle do płacenia przez telefon, ile generalnie do transakcji bezgotówkowych.

— System płatności mobilnych to rozwiązanie wciąż nowe, wymagające dopracowania, które w dalszym ciągu może ulegać awariom. Ponadto w Polsce nadal mamy ograniczony dostęp do internetu mobilnego, zwłaszcza na wsi — uświadamia Bartłomiej Kołodziejczyk. Dużo obaw dotyczy bezpieczeństwa takich transakcji.

— Aby rozproszyć obawy klientów — a tym samym odnieść sukces komercyjny — niezbędne jest współdziałanie instytucji finansowych i telekomunikacyjnych. Priorytetem jest nie tylko szybkość i łatwość zdalnych zakupów, ale przede wszystkim ich bezpieczeństwo — uważa Ewa Kurowska-Tober, radca prawny, kierująca praktyką prawa telekomunikacji, mediów i nowych technologii oraz własności intelektualnej warszawskiego biura Linklaters.

Przeczytaj pełne wydanie dodatku Mobilne usługi finansowe w aplikacji tabletowej, zeskanuj QR kod lub wejdź na stronę PB.pl/mobilnefinanse

Partner dodatku Mobilne usługi finansowe

Google PlayiTunes

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu