W piątek późnym wieczorem, w Preston Centre Kraków, ponad tysiąc kibiców i przyjaciół Reprezentacji Polski, z głównymi bohaterami - uczestnikami 35. Rajdu Dakar, wzięło udział w integracyjnej imprezie "After Dakar Party", podczas której ogłoszono powołanie Akademii Dakar.

"Skupi ona najbardziej doświadczonych kierowców, pilotów, mechaników, którzy będą się dzielili swymi doświadczeniami z młodymi adeptami rajdów terenowych. To będzie żywy przewodnik, pomocny w przygotowaniach do startu w tej piekielnie trudnej imprezie w Ameryce Południowej, i nie tylko, bo są przecież jeszcze inne. Będziemy wyszukiwać utalentowane osoby i proponować szkolenie" - powiedział kapitan Reprezentacji Polski Sonik.
Krakowianin, który w ostatnim Rajdzie Dakar zajął trzecie miejsce w kategorii quadów podkreślił, że Akademia Dakar jest przedsięwzięciem długofalowym. Jej preludium było powołanie po raz pierwszy narodowej reprezentacji (Poland National Team) na 35. edycję imprezy (5-19 stycznia na terenie Peru, Argentyny i Chile).
Prezes PZMot. Andrzej Witkowski wspomniał, że związek wystąpił do francuskiego organizatora Rajdu Dakar Amaury Sport Organisation (ASO) z inicjatywą wprowadzenia klasyfikacji teamów narodowych.
"Nasza propozycja spotkała się z radosnym przyjęciem. Jak podkreślili działacze ASO, mówiło się o takiej ewentualności już wcześniej, ale oficjalnie nikt nie wyszedł z konkretnym wnioskiem. Jesteśmy prekursorami, z którymi odbyto już pierwsze rozmowy. W kwietniu bądź maju przyjedzie do nas na rozmowy delegacja ASO, a Polska została zaproszona na konferencję organizatorów rajdu Dakar" - poinformował PAP.
Zdaniem Sonika jest duża szansa, że już w przyszłym roku dojdzie nowa kategoria rywalizacji. "Z pewnością będzie obejmowała cztery kategorie, czyli samochody i ciężarówki oraz motocykle i quady. Uważam, że mamy szansę walki o podium, ale musimy się do niej jak najlepiej przygotować".
Z powołania Akademii Dakar zadowolony był Krzysztof Hołowczyk: "Działania Rafała Sonika, który ma olbrzymią energię, powodują, że zainteresowanie tym rajdem wzrasta. Z mojego punktu widzenia mogę się z tego tylko cieszyć."
Olsztynianin uległ wypadkowi na trasie trzeciego etapu. Doznał złamania kilku żeber oraz urazu kręgosłupa. Do Krakowa przyjechał w trakcie krótkiej przerwy w rehabilitacji. Nie chciał przewidywać, ile jeszcze ona potrwa.
"Trudno wróżyć z fusów. Proces zrastania się kości, szczególnie że chodzi o kręgosłup, trwa dwa, trzy miesiące. Liczę, że mniej więcej w tym terminie będę mógł wsiąść do samochodu. Nie podam jednak bardziej konkretnej daty. Przy tej okazji chciałbym podziękować za wielkie wsparcie ze strony kibiców, za setki dowodów sympatii" - dodał Hołowczyc.
Sobiesław Zasada pogratulował inicjatywy powołania Reprezentacji Polski oraz Akademii Dakar.
"Jestem krótko na tej imprezie, a już kilkanaście razy usłyszałem stwierdzenie +razem możemy więcej+. To święta prawda. Walka o jak najlepsze miejsce nie tylko dla siebie, nie tylko dla teamu, ale dla narodowego zespołu jest czymś wspaniałym. Teraz potrzeba tylko zwycięstwa, które byłoby ukoronowaniem tych działań" - powiedział Zasada, który w styczniu skończył 83 lata.
Wspomniał, że miał okazję ścigać się na części trasy Dakaru. W 1978 roku był drugi w Rajdzie Dookoła Ameryki Południowej.
