Polacy zamówili dwa statki w Gdyni

Bogdan Tychowski
31-10-2002, 00:00

Jeszcze kilkanaście dni temu polskie stocznie odmawiały budowy statków dla polskich armatorów, tłumacząc się wysokimi cenami, do kalkulowania których zmusza je polska rzeczywistość gospodarcza. W rezultacie realizacja przez polskie stocznie zamówień od krajowych armatorów wydawała się praktycznie niemożliwa. Dlatego też PŻM i Pol-Levant były zdecydowane budować swoje statki w stoczniach azjatyckich, w których koszty są o 25 proc. niższe. Ostatnio jednak nastąpił zwrot w rokowaniach między polskimi podmiotami morskimi. PŻM wstrzymała rozmowy ze stoczniami dalekowschodnimi i powołała zespół specjalistów, który sprawdza możliwości zlecenia budowy 20 nowych jednostek w polskich zakładach. Z kolei Pol-Levant zamówił już dwa statki wielozadaniowe o wyporności 7,5 tys. DWT w Stoczni Gdynia SA.

Zawarcie tego kontraktu może stanowić przełom w patowej sytuacji, w której tkwił krajowy przemysł okrętowy.

— Dla spółki Pol-Levant zbudujemy małe tonażowo statki wielozadaniowe, które z uwagi na brak środków finansowych, z czym boryka się stocznia, zostaną zrealizowane dopiero za 1,5 roku. Pierwszy oddamy 31 marca, a drugi 30 czerwca 2004 r. Najważniejsze jest jednak jedno, że będą one wybudowane w polskiej, a nie azjatyckiej stoczni. Mamy nadzieję, że niebawem rozwiązany zostanie problem finansowania budowy jednostek przez polskie stocznie. Na bieżącą działalność potrzebujemy 300 mln USD. Na budowę 10 z 12 realizowanych obecnie statków nie mamy pieniędzy. Budujemy je tylko dzięki wsparciu finansowemu firm, które je zamówiły. Mam jednak nadzieję, że sytuacja polskiego przemysłu okrętowego zacznie się zmieniać — twierdzi Mirosław Rutkowski ze Stoczni Gdynia.

Realizacja zamówienia dla Pol-Levant została przesunięta w czasie ze względu na problemy z organizacją finansowania, opartego na rządowych gwarancjach kredytów udzielanych Stoczni Gdynia przez banki.

Kontrakt jest jednak pierwszym od lat zleceniem złożonym w kraju przez polskiego armatora.

— Mamy nadzieję, że kontrakt przyczyni się do wprowadzenia korzystnych zmian w zasadach udzielania przez Skarb Państwa gwarancji na kredyty, co pozwoliłoby na uruchomienie finansowania zamówień polskiego armatora w polskiej stoczni — mówi Krzysztof Kremky, prezes Pol-Levant.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogdan Tychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Polacy zamówili dwa statki w Gdyni