Polakom posmakowała zdrowa żywność

Polacy coraz częściej kupują ekologiczne produkty spożywcze. Branża z optymizmem patrzy w przyszłość.

Producenci żywności ekologicznej stanowią tylko znikomy odsetek ogólnej liczby gospodarstw rolnych w Polsce. Według danych Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (JHARS) ekologicznych farm na koniec 2012 r. było w Polsce prawie 26 tys., czyli około 1 proc. w ogólnej liczbie gospodarstw rolnych prowadzących działalność rolniczą w kraju (według Powszechnego Spisu Rolnego było w 2010 r. niecałe 1,9 mln). Z roku na rok w Polsce przybywa kilka tysięcy ekologicznych farm. W 2008 r. było ich trochę ponad 15 tys., w 2010 już prawie 21 tys. Podobną dynamikę ma przyrost ekologicznych użytków rolnych.

FOT. lusi/RGB Stock
Zobacz więcej

FOT. lusi/RGB Stock

— Widzimy coraz większe zainteresowanie nie tylko żywnością, ale produktami ekologicznymi w ogóle. Nasze wyniki sprzedaży w III. kwartale są o ponad 7 proc. większe niż w podobnym okresie 2012 r. i wszystko wskazuje na to, że rynek powoli rośnie. Szacunki mówią, że o kilkanaście procent rocznie — mówi Bohdan Juchniewicz, rzecznik sieci samoobsługowych delikatesów z produktami ekologicznymi Organic Farma Zdrowia.

Podobnie wygląda to w przypadku internetowego supermarketu Frisco.pl. Jak mówi Marcin Mierzwiński, członek rady nadzorczej Frisco i partner w PAAN Capital, jednym z udziałowców spółki, obecnie już co drugi klient ma w swoim koszyku jeden z naturalnych produktów oferowanych w sklepie. Podkreśla

jednak, że te dane dotyczą zdrowej żywności, czyli nie tylko tej pochodzącej od producentów z certyfikatem ekologicznym. — Segment żywności ekologicznej szacuje się na około 0,2 proc. w skali całego rynku spożywczego. Jednak wzrost zainteresowania produktami organicznymi jest spory. Jak na razie klienci Frisco.pl zamówili o 80 proc. więcej takiej żywności w 2013 r., w porównaniu do podobnego okresu 2012 roku — mówi Marcin Mierzwiński. U samych producentów również panuje optymizm. W Tylawie, na Podkarpaciu, swoje gospodarstwo ekologiczne ma Waldemar Maziejak. Założył je w 2000 r. Certyfikat otrzymał w 2002 r. Specjalizuje się w wyrobach z mleka koziego. Wspomina, że początki były trudne, jednak dzisiaj zainteresowanie ekologicznymi wyrobami rośnie.

— Obecnie sprzedajemy wszystkie nasze produkty. Przez te kilka lat obserwuję wyraźny wzrost popytu. Moim zdaniem, wynika to przede wszystkim z rosnącej świadomości konsumentów co do zdrowego żywienia i dobrej jakości produktów, a na przykład mleko kozie jest antyalergiczne. Spodziewam się, że ten trend dalej się utrzyma — opowiada Waldemar Maziejak. Na wzrost świadomość konsumentów wskazują wszyscy nasi rozmówcy. Dotyczy to zwłaszcza młodych klientów.

— Osoby, które kupują produkty ekologiczne to przede wszystkim dobrze sytuowani młodzi ludzie między 20 a 40 rokiem życia — ocenia Maria Sadowska, menedżer ds. sprzedaży gospodarstwa ekologicznego w Chudobczycach (woj. wielkopolskie), należącego do Fundacji Barka. Farma w Chudobczycach działa na rynkuod 2000 r. i swoje produkty sprzedaje na lokalnych targach i bazarach. Maria Sadowska dodaje, że przez ostatnie lata, a zwłaszcza tym roku, widzi wzrost popytu na produkty ekologiczne.

— Już teraz moglibyśmy sprzedawać więcej, ale ogranicza nas czas hodowli. Z pewnością jednym z ograniczeń wzrostu rynku jest cena takiej żywności, ale ekologiczna uprawa warzyw jest po prostu droższa i bardziej czasochłonna. Mówiąc szczerze, gdyby nie dopłaty unijne, to ciężko byłoby z zyskownością — mówi Maria Sadowska. Agencja badawcza Inquiry oszacowała wartość rynku żywności ekologicznej na 550-600 mln zł i w bezpiecznym scenariuszu przewiduje jego wzrost do 700 mln zł w 2015 r.

— Polak rocznie wydaje średnio około 3 EUR na żywnośćekologiczną, podczas gdy statystyczny Duńczyk ponad 100 EUR, a Niemiec niewiele mniej. Moim zdaniem dużych wzrostów można spodziewać się w perspektywie 3-5 lat, ale żeby tak się stało masowe sieci dystrybucji muszą wprowadzać coraz więcej tych produktów na półki. Obecnie przy małej skali produkcji ceny są zbyt wysokie, ale im bardziej te produkty będą się upowszechniać, tym ich cena będzie spadać — ocenia Marcin Mierzwiński.

 Bohdan Juchniewicz zwraca uwagę, że potencjał dotyczy także ekologicznego przetwórstwa, bo pomimo szybkiego wzrostu liczby gospodarstw ekologicznych, przetwórni takiej żywności mamy raptem ponad 300. Dlatego duża część tych produktów jest eksportowana i przetwarzana za granicą. Potem dopiero wraca do Polski w postaci przetworzonej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Polakom posmakowała zdrowa żywność