Policja dostała po łapach od… fiskusa

Resort finansów nie zgodził się na przyznanie policjantom dostępu do akt podatników. Słusznie.

Okazuje się, że Ministerstwo Finansów (MF), jeżeli chce, potrafi postępować racjonalnie i w sposób zgodny z konstytucją. Opracowując projekt zmian w ordynacji podatkowej, właśnie odmówiło Ministerstwu Spraw Wewnętrznych (MSW) wpisania do projektu uprawnienia policji do wglądu w dokumentację podatkową. „Propozycja wprowadzenia uregulowań dotyczących upoważnienia policji do dostępu do akt i informacji stanowiących tajemnicę skarbową nie została uwzględniona” — czytamy w piśmie Macieja Grabowskiego, wiceministra finansów, do Marcina

Jabłońskiego, wiceministra spraw wewnętrznych. MSW zależało na tym, by policja w ramach prowadzonych śledztw mogła swobodnie zaglądać do zeznań i deklaracji podatników, formularzy rejestracyjnych, dokumentów z postępowań podatkowych i kontroli skarbowych. Po co? Oficjalne wytłumaczenie to skuteczniejsze tropienie złoczyńców i poszukiwanie ich majątków w przypadku wielu przestępstw finansowych, jak np. fałszowanie pieniędzy, wyłudzanie kredytów, doprowadzanie firm do upadłości, ale też przestępstw „zwyczajnych”, jak np. ciężkie pobicie czy… obcowanie płciowe z nieletnimi.

Na łamach „PB” eksperci apelowali do ministerstwa o odrzucenie tych propozycji. Andrzej Nikończyk, szef rady podatkowej Konfederacji Lewiatan, argumentował, że naiwnością jest oczekiwanie, iż przestępcy w zeznaniach podatkowych informują o dochodach z łamania prawa. Wskazał też na zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli z powodu możliwości wycieku danych podatkowych.

Taką samą argumentację stosuje MF. Resort twierdzi, że stanowiące tajemnicą skarbową informacje o podatnikach są danymi wrażliwymi i „podlegają zaostrzonym rygorom ochrony, ponieważ stwarzają większe zagrożenie w przypadku ich niekontrolowanego ujawnienia”. Ponadto odmawiając nowych uprawnień policji, resort finansów podkreśla, że obowiązujące przepisy pozwalają policjantom w pewnych sytuacjach uzyskiwać informacje zawarte w aktach podatkowych. więc wgląd w sprawy podatkowe, nie jest im konieczny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Policja dostała po łapach od… fiskusa