Polska ekspansja na Bałtyku

opublikowano: 19-03-2019, 22:00

Polski Fundusz Rozwoju z zagranicznymi partnerami przejmuje terminale DCT. Zainwestują w ich rozbudowę 2 mld zł, by zwiększyć przeładunki

Polska umacnia pozycję na rynku międzynarodowej żeglugi i przeładunków. Maersk, duński operator żeglugowy, otwiera nad Wisłą centrum usług. Rządowi urzędnicy szukają możliwości zacieśnienia współpracy żeglugowo-przeładunkowej z Brytyjczykami po brexicie. Polski Fundusz Rozwoju (PFR) natomiast, wraz z zagranicznymi partnerami, przejmuje spółkę DCT, mającą wieloletnią koncesję na zarządzanie terminalami w gdańskim porcie, należącym do skarbu państwa.

Udział PFR, którym kieruje Paweł Borys, w transakcji nabycia DCT daje
polskiemu rządowi wpływ na rozwój przeładunków w gdańskim porcie, będącym
strategicznym aktywem skarbu państwa.
Zobacz więcej

WPŁYW PAŃSTWA:

Udział PFR, którym kieruje Paweł Borys, w transakcji nabycia DCT daje polskiemu rządowi wpływ na rozwój przeładunków w gdańskim porcie, będącym strategicznym aktywem skarbu państwa. Fot. ARC

— Do PFR będzie należało 30 proc. akcji DCT. Podobną pulę będzie miał IFM Global Infrastructure Fund, a PSA International — jako partner branżowy — będzie dysponować 40-procentowym pakietem — mówi Paweł Borys, prezes PFR.

PSA to międzynarodowa grupa, będąca operatorem 50 terminali nabrzeżnych, kolejowych i śródlądowych. IFM natomiast jest podmiotem zarządzającym funduszami instytucjonalnymi o wartości 82 mld USD. Inwestorzy podpisali już umowę nabycia gdańskich terminali, ale finalizacja transakcji nastąpi po zaopiniowaniu jej przez instytucje administracyjne. Wówczas też zostanie określona ostateczna cena nabycia. Obecnie Paweł Borys informuje jedynie, że wartość całego przedsiębiorstwa przekracza 5 mld zł. W trakcie negocjacji wartość firmy szacowano nieoficjalnie w przedziale 15-20 razy EBITDA, która w 2017 r. sięgnęła 70 mln EUR.

Trzeci terminal

Nowi właściciele nie poprzestaną na nabyciu DCT. Przygotowują się też do inwestycji. Paweł Borys informuje, że w konsorcjum z zagranicznymi partnerami zainwestuje 2 mld zł w rozwój gdańskiego hubu, m.in. w budowę trzeciego terminala. Budowa i rozbudowa istniejących pochłonęła podobną kwotę. Dzięki inwestycjom DCT zwiększy przeładunki z 2 mln kontenerów do 4,5 mln w latach 2024-25. Tan Chong Meng, zarządzający PSA, informuje, że realizowane będą także inwestycje związane z cyfryzacją przeładunków, które pozwolą usprawnić pracę i rozwinąć działalność grupy na Bałtyku.

Gwarancja wzrostu

Przygotowaniom do przejęcia nadbałtyckich terminali od początku przygląda się Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

— Cieszymy się, że zbudowano konsorcjum z udziałem PFR. W jego skład wchodzą podmioty mające duży potencjał finansowy oraz doświadczenie rynkowe. Możemy więc być pewni, że przeładunki w gdańskim porcie będą rosnąć. Bardzo nam na tym zależy, ponieważ działalność portowa gwarantuje znaczące wpływy budżetowe — mówi Grzegorz Witkowski, wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Wpływy z portowej akcyzy, VAT, ceł itp. są szacowane nawet na 40 mld zł rocznie. Grzegorz Witkowski podkreśla, że rządowi zależy na rozbudowie i budowie bałtyckich terminali zlokalizowanych możliwie najbliżejcieśnin duńskich. W długoterminowej perspektywie rząd i porty planują również budowę infrastruktury z dala od brzegu, czyli tzw. hubów zewnętrznych, które pozwolą znacznie zwiększyć potencjał. W krótszym horyzoncie czasowym celem jest zachęcenie międzynarodowych operatorów żeglugowych i przeładunkowych do korzystania z infrastruktury polskich portów. Zabiega o to m.in. Marek Gróbarczyk, wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, który kilka ostatnich dni spędził w Londynie, ponieważ do Wielkiej Brytanii, do Greenwich, zawinął żaglowiec Dar Młodzieży, odbywający rejs niepodległości.

Rozmawiał z brytyjskimi urzędnikami o dwustronnej współpracy po brexicie. Jeśli wyspiarze opuszczą Unię bez nieuzgodnienia warunków z Komisją Europejską, znacznie utrudniony będzie transport oraz relacje handlowe z Wielką Brytanią. Polscy urzędnicy zachęcają więc firmy żeglugowe i logistyczne do skierowania ładunków do naszych portów i rozwoju połączeń między Polską a portami na Wyspach. Liczą też na to polskie firmy działające na rynku morskiej spedycji i logistyki. W ubiegłym roku w „PB” przedstawiciele firmy C.Hartwig Gdynia z grupy OT Logistics oraz Pekaesu prognozowali, że po wyjściu Wielkiej Brytanii ze wspólnoty zwiększą się dostawy kontenerów realizowane za pośrednictwem serwisów morskich krótkiego zasięgu. Konkurencją dla polskich portów mogą być jednak terminale holenderskie i belgijskie.

Na wielu frontach

PFR chętnie angażuje się finansowo w spółki ważne dla polskiej gospodarki. Niedawno został mniejszościowym udziałowcem w Solarisie, produkującym autobusy. Kontrolny pakiet nabył hiszpański CAF. PFR odkupił także Polskie Koleje Linowe oraz bydgoską Pesę, produkującą tabor szynowy. Nabycie DCT jest pierwszą transakcją PFR na polskim rynku żeglugowym. Fundusz ma jednak doświadczenie w inwestowaniu w ten segment działalności za granicą. Współpracował np. z OT Logistics przy finansowaniu transakcji nabycia akcji operatora chorwackiego portu Luka Rijeka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu