Konflikt na Bliskim Wschodzie dotyka m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA). Od około półtora roku prowadzi tam działalność polska spółka Transition Technologies PSC. Przed rokiem formalnie powołała w Dubaju spółkę TT PSC Information Technology Consultants. Jej klientami są przede wszystkim firmy z sektorów przemysłowego, bezpieczeństwa oraz automotive — duże przedsiębiorstwa lokalne, jak też zagraniczne oddziały firm z Europy i USA. Spółka zatrudnia tam kilku pracowników, głównie specjalistów pochodzących z regionu.
— Nasze projekty realizowane są zgodnie z planem, a bieżące działania operacyjne i rozmowy handlowe są kontynuowane. Sytuację monitorujemy na bieżąco. Jedyną decyzją operacyjną podjętą w ostatnim czasie było wstrzymanie planowanej relokacji pracownika z Polski do ZEA do momentu stabilizacji sytuacji — mówi Konrad Dróżka, członek zarządu Transition Technologies PSC oraz założyciel i dyrektor operacyjny TT PSC Information Technology Consultants.
— W obecnej sytuacji nasze możliwości ewentualnej ewakuacji pracowników są ograniczone ze względu na czasowe wstrzymanie ruchu lotniczego. Jednocześnie należy podkreślić, że nasi pracownicy na stałe mieszkają w ZEA — dodaje menedżer.
Zgodnie z jego relacją sytuacja w Dubaju postrzegana jest jako przejściowa.
— Zgodnie z oficjalnymi komunikatami lokalnych władz sytuacja pozostaje pod kontrolą i ma charakter przejściowy. W ostatnich dniach odnotowano incydenty z użyciem dronów oraz rakiet, jednak zdecydowana większość została skutecznie przechwycona przez systemy obrony przeciwlotniczej. Doniesienia o eksplozjach i zniszczeniach w znacznej mierze dotyczą szczątków zestrzelonych obiektów — mówi Konrad Dróżka.
Na pewne spowolnienie w biznesie i życiu ma wpływ nie tylko sytuacja dotycząca bezpieczeństwa, ale także obchodzony przez muzułmanów miesiąc postu.
— Mimo okresowych komunikatów ostrzegawczych oraz zaleceń dotyczących zachowania środków ostrożności życie w kraju toczy się względnie normalnie. Aktywność społeczna i gospodarcza jest nieco ograniczona, co wynika również z trwającego ramadanu — okresu, który naturalnie spowalnia tempo życia biznesowego w regionie — podkreśla Konrad Dróżka.
