Polska waluta obroni bardzo mocny kurs

Konrad Soszyński
opublikowano: 2001-10-29 00:00

Silny spadek inflacji we wrześniu połączony z znacznym spadkiem produkcji przemysłowej w skali roku skłonił Radę Polityki Pieniężnej do obniżenia stóp procentowych o 1,5 punktu. Wśród argumentów, jakie wymieniła rada jako skłaniające ją do obniżenia stóp procentowych, warto wyróżnić spadek oczekiwań inflacyjnych sektora bankowego i osób prywatnych oraz spadek wszystkich miar inflacji bazowej. Wskazuje to na trwały, a nie przejściowy charakter procesu dezinflacji w Polsce.

Rada w swoim komunikacie jako argumenty za obcięciem stóp wymieniła również słabnięcie popytu zagranicznego, poprawę sytuacji na rachunku obrotów bieżących, korzystną z punktu widzenia napięć inflacyjnych sytuację na rynku pracy, niską dynamikę akcji kredytowej i deklarację rządu o zacieśnieniu polityki fiskalnej. W trakcie konferencji prezes NBP Leszek Balcerowicz zwrócił uwagę, że RPP podejmując decyzję brała pod uwagę również interes deponentów, a nie tylko interes kredytobiorców. Szczególnie podkreślił wymieniony w komunikacie argument, że rada w swej decyzji uwzględniła już deklarację rządu o ograniczeniu deficytu budżetowego w 2002 roku do 40 mld PLN i obcięciu tegorocznych wydatków o 8,5 mld PLN.

W moim przekonaniu mieliśmy do czynienia ze strony rady z próbą zaklinania rzeczywistości. Taka skala obniżki musiała wywołać i wywołała oczekiwania kolejnego cięcia stóp jeszcze przed końcem roku i tym samym wzrost popytu na instrumenty stopy procentowej, denominowane w złotych oraz na polską walutę. Wkrótce po ogłoszeniu komunikatu o cięciu stóp kurs USD/PLN spadł z 4,1127 do 4,1069, zaś rentowność obligacji pięcioletnich PS0506 spadła z 11,15 proc. do 10,95 proc.

Władze monetarne uznały jednak deklaracje dotyczące polityki fiskalnej nowego rządu za nie wystarczające i z kolejnymi redukcjami wstrzyma się do momentu przedstawienia w Sejmie projektu ustawy budżetowej. Moim zdaniem jest to jedyny czynnik, który może obecnie wstrzymywać radę przed głębszym cięciem. Szczególnie, że jak wspomniano na konferencji po posiedzeniu RPP, spodziewa się ona spadku wskaźnika inflacji na koniec roku poniżej pięciu procent, czyli ponad jeden punkt procentowy poniżej wyznaczonej na ten rok dolnej granicy celu inflacyjnego. Spadek ten, jak zaznaczono w komunikacie, dotyczy większości grup towarów i usług konsumpcyjnych, nie ma więc mowy o tym, by był wywołany głównie czynnikami o charakterze podażowym i przejściowym.

W tym tygodniu oczekuję utrzymania kursu złotego na wysokim obecnym poziomie. Wpływać na to będzie nie tylko oczekiwanie kolejnej redukcji stóp w listopadzie lub grudniu, ale i dobre wyniki na rachunku obrotów bieżących, których ogłoszenia oczekujemy w środę. Według moich szacunków, skala deficytu będzie tym razem wyjątkowo niska i wyniesie nie więcej niż 300 mln USD. Również oczekiwania rynkowe są bardzo optymistyczne i wynoszą 600 mln USD.