Polskie komórki macierzyste łączą moce

  • Alina Treptow
04-09-2014, 00:00

Polski Bank Komórek Macierzystych kupuje od krakowskiej Diagnostyki konkurencyjną spółkę. To nie koniec inwestycji.

Polski Bank Komórek Macierzystych (PBKM), przechowujący za pieniądze (płacone m.in. w ramach abonamentu) krew pępowinową, nie zwalnia z akwizycjami — po przejęciu w zeszłym roku konkurenta z Turcji przyszła kolej na rodzimy rynek.

Zobacz więcej

CIĄGŁE INWESTYCJE: Cały czas kupujemy nowy sprzęt. Tylko w tym roku zainwestujemy w niego 6-7 mln zł — mówi Jakub Baran, prezes PBKM. [FOT. WM]

Spółka medyczna, w której czołowym akcjonariuszem jest fundusz Enterprise Investors (EI), kupiła od sieci Diagnostyka oraz dwóch inwestorów prywatnych (Andrzeja Michalskiego i Marka Kowalskiego, założycieli ginekologicznego szpitala Ujastek, w który zainwestował fundusz Innova Capital) 100 proc. udziałów w spółce Diagnostyka Bank Komórek Macierzystych (DBKM). Kwota transakcji nie została podana. Wiadomo, że zostanie ona częściowo zapłacona akcjami PBKM. Diagnostyka i dwaj inwestorzy obejmą razem kilkuprocentowy pakiet warszawskiej spółki.

Co ciekawe, poprzez taki model w akcjonariacie PBKM spotkają się — pośrednio — dwa fundusze: EI oraz Mid Europa Partners, która jest mniejszościowym akcjonariuszem Diagnostyki. PBKM nie podaje dokładnych wyników nowego nabytku. Jakub Baran, prezes PBKM, informuje tylko, że generuje ich rocznie kilka milionów złotych. Jednak z racji niszowości rynku transakcja przełoży się na udziały w branżowym torcie. Ten polski jest dzisiaj wyceniany na niecałe 50 mln zł i jak szacuje PBKM, rocznie rośnie dwucyfrowo.

— Dzisiaj mamy ponad 70 proc. udziałów w polskim rynku. Po przejęciu przekroczymy 80 proc. Dajemy sobie 6-9 miesięcy na konsolidację. Widzimy dużo synergii, i to nie tylko w obszarze core biznesu — mówi Jakub Baran. PBKM liczy na ściślejszą współpracę z Diagnostyką. Według prezesa, dostęp do ogólnopolskiej sieci diagnostycznej i jej klientów mógłby być motorem wzrostu dla spółki. W zeszłym roku przychody grupy PBKM przekroczyły 70 mln zł. W tym mają urosnąć minimum o 15 proc. Większość z nich, bo blisko 60 proc., spółka generuje na rynkach zagranicznych.

— Nie wykluczamy kolejnych przejęć, ale raczej już poza Polską. Rozmawiamy z partneramiz Turcji i kilkoma podmiotami z Europy Zachodniej. Do ewentualnej transakcji doszłoby jednak najwcześniej w przyszłym roku. Nasze doświadczenia pokazały, że na tym rynku najłatwiej rozwijać się poprzez przejęcia — tłumaczy Jakub Baran. W Turcji za trzy lata PBKM chce być liderem rynku — po przejęciu w 2013 r. spółki Yasam, prowadzącej bank krwi pępowinowej w Ankarze, zajmuje tam trzecią pozycję. Równie ambitne plany warszawska spółka ma wobec całego europejskiego rynku.

— Dzisiaj mamy w nim 13-14 proc. udziałów wg liczby nowych klientów. Pod względem wartości przychodów, zajmujemy pozycję wicelidera. Jeśli uda się nam zrealizować planowane przejęcia, za kilka lat zajmiemy pozycję nr 1 — zapowiada Jakub Baran.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polskie komórki macierzyste łączą moce