W polskim sektorze energetycznym lokalni deweloperzy coraz częściej nawiązują współpracę z zagranicznymi inwestorami, dysponującymi kapitałem na budowę farm wiatrowych o mocy powyżej 50 MW. Tak dużych obiektów na razie jednak brakuje. Cały istniejący u nas rynek to zaledwie kilkaset megawatów, dlatego globalni gracze jeszcze czekają na jego rozwój.
Obecnie działa w Polsce kilku poważnych zagranicznych inwestorów, kupujących projekty na ostatnim etapie (z pozwoleniem na budowę) i stawiających farmy. Kilku innych realizuje projekty typu joint venture z lokalnymi deweloperami. Podmioty z zewnątrz często dysponują wystarczającymi zasobami i kompetencjami, by samodzielnie rozwijać polskie projekty przez cały okres aż do rozpoczęcia budowy. Inaczej działają fundusze typu private equity, nie dokonując inwestycji w pojedyncze obiekty, lecz szukając spółek deweloperskich, w które mogą zainwestować lub pozyskać finansowanie na rozwój większej liczby farm wiatrowych.
Najwięksi międzynarodowi gracze patrzą na polski rynek w horyzoncie dwóch, trzech lat, czekając na realizację już rozpoczętych projektów. Szukają też szansy na duże inwestycje w gotowych farmach. Dlatego na obecnym etapie dla polskiego dewelopera najważniejsze staje się profesjonalne przygotowanie do pozyskania partnera strategicznego, z którym można nawiązać długoterminową współpracę, rozwijając całe portfele projektów.