Producenci systemów ERP w przyszłości skoncentrują się na opracowaniu nowych modułów branżowych.
Sławomir Kosz, prezes MacroSoftu porównując strukturę zakupów przedsiębiorstw z sektora MSP w latach 2004 i 2005, zauważa wyraźne zmiany. Jeszcze do niedawna dominowały rozwiązania z obszarów: finanse, kadry, płace, gospodarka magazynowa, bankowość elektroniczna. Obecnie do podstawowego koszyka zakupów doszły: logistyka, sprzedaż, produkcja, kontroling.
— Naszym zdaniem, ta tendencja nie jest przypadkowa i powinna utrzymać się przez dłuższy czas. Dlatego systemy ERP powinny się rozwijać właśnie w tych obszarach — twierdzi Sławomir Kosz.
Według Witolda Kilijańskiego, prezesa spółki Controlling Systems, przyszłość będą wyznaczały trzy kierunki: zwiększanie elastyczności, pełna integracja systemów oraz możliwość zaspokajania specyficznych potrzeb przedsiębiorstw, które różnią się zależnie od sektora rynku.
— Systemy ERP będą stopniowo wyposażane w funkcje związane z podpisem elektronicznym, elektronicznymi mapami czy systemami GPS. Ponadto w niedługim czasie zaczną wspierać elektroniczne faktury i będą dysponowały dedykowanymi portalami korporacyjnymi — potwierdza Adam Gębski, menedżer ds. sprzedaży ZETO w Poznaniu.
Marcin Sokołowski z Epicor Software Poland zwraca uwagę, że „na fali” są systemy analityczno-raportujące, CRM oraz do obiegu dokumentów.
— Jednym z najdynamiczniej rozwijających się obszarów jest BI. To oczywiste, gdyż firmy mają odpowiednie doświadczenie w korzystaniu ze zintegrowanych systemów, zgromadziły sporo danych, a ich analiza może przyczynić się do podejmowania coraz lepszych decyzji. Myślę, że wszyscy producenci będą do elementów BI przywiązywać coraz większą wagę — zauważa Jan Goliński, wiceprezes Qumak-Sekom.



