Jak podał Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar (IBRM Samar), w lipcu 2023 r. do Polski sprowadzonych zostało prawie 67,5 tys. używanych samochodów osobowych i dostawczych (o dmc do 3,5 t). To aż o7,5 proc. więcej niż rok temu. Jest to też największy wzrost zanotowany w tym roku.
– Lipcowy wzrost jest jednak tylko na pozór wysoki. Wynika z bardzo niskiego importu w roku ubiegłym. Przypomnijmy, że w lipcu 2022 r. import wyniósł niespełna 63 tys. aut i był najniższy od momentu przystąpienia Polski do UE – zauważa Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar.
W lipcu tego roku sprowadziliśmy z zagranicy zaledwie 452 auta więcej niż w czerwcu, był to trzeci miesiąc z rzędu z bardzo zbliżonymi wynikami. Warto przypomnieć, że wyniki lipcowe w latach 2015-20 były średnio o 20 tys. sztuk wyższe.
– Prognozujemy, że w całym 2023 r. do Polski sprowadzonych zostanie 700-720 tys. samochodów, czyli podobnie jak w roku ubiegłym – mówi Wojciech Drzewiecki.
Do tej pory do Polski przyjechało prawie 452,9 tys. samochodów, o 2,8 proc,. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Zdecydowaną większość sprowadzonych pojazdów (414,1 tys.) stanowią samochody osobowe, których import spadł r/r o 2,5 proc. Tegoroczny import samochodów użytkowych (38,8 tys.) jest o 5,9 proc. mniejszy niż przed rokiem.
Średni wiek aut sprowadzonych w tym roku wynosi dokładnie 13 lat. Decydujący wpływ na taki wynik ma wiek aut osobowych, który przekroczył 13 lat (13,09), a w przypadku silników benzynowych coraz bardziej zbliża się do poziomu 14 lat (13,93).
W rankingach popularności marek od lat niewiele się zmienia. Wśród samochodów osobowych pierwsze miejsce zajmuje Volkswagen, a w kategorii aut dostawczych – Renault. Na pozycji lidera wśród aut osobowych umacnia się Audi A4, a o drugie miejsce walczą Opel Astra i Volkswagen Golf. W segmencie pojazdów dostawczych najpopularniejszy jest niezmiennie Renault Master.
Wzrost wieku sprowadzanych samochodów niepokoi Karolinę Topolovą, dyrektor generalną Auries Holdings, operatora międzynarodowej sieci AAA Auto.
– Każdy wzrost liczby importowanych samochodów używanych ze względu na ich wysoki średni wieky oznacza pogorszenie jakości polskiej floty samochodowej. Co więcej, z naszego doświadczenia wynika, że w wielu przypadkach zwłaszcza samochody starsze niż 10 lat są przedmiotem różnego rodzaju oszustw. Do najczęstszych należą: cofanie liczników, fałszowanie roku produkcji czy ukrywanie uszkodzeń powstałych w wyniku poważnych wypadków drogowych – ostrzega Karolina Topolova.
