Poznań. Rankiem do największego oddziału banku PKO BP w Poznaniu, przy placu Wolności, wtargnął człowiek, który grożąc zdetonowaniem bomby próbował wedrzeć się do skarbca. Pracownikom banku udało się wepchnąć desperata do jednego z pomieszczeń, w którym się zatrzasnął. Do banku wezwano brygadę antyterrorystyczną, a na ulicy przylegającej do banku wstrzymano ruch.
— Po negocjacjach z policyjnym psychologiem sprawca ataku na bank poddał się. Wiadomo, że jest obecnym pracownikiem PKO BP. Obecnie wyjaśniamy motywy jego czynu — mówi komisarz Andrzej Borowiak, rzecznik poznańskiej policji.