Prawnicy rozgrzeją Imagis na walnym

opublikowano: 08-04-2015, 13:00

Walne stanie się areną walki byłego prezesa z obecnym zarządem. Oliwy do ognia doleje kancelaria zaprawiona w bojach o Yawal - pisał kilka dni temu "Puls Biznesu". Śledź relację naszego wysłannika.

Takie walne lubimy. Magna Inwestycje, spółka zależna giełdowej Magna Polonia, zwołała narady akcjonariuszy Imagisu w trybie nadzwyczajnym. Chce przegłosować uchwały, które mogą ściągnąć prokuratorskie śledztwo na głowę Marcina Niewęgłowskiego, byłego prezesa i obecnego akcjonariusza spółki, której sytuacja finansowa jest niemal beznadziejna. Dwie strony wystawiły mocną, prawniczą reprezentację. Latają kodeksy, ironiczne uśmiechy, kulturalne docinki - istna karuzela emocji. W tle gdzieś majaczy historia handlu elektroniką przez GPS Konsorcjum, spółkę zależną Imagisu, barwnie opisywaną przez Dawida Tokarza. Dziś walne na twitterze, a kolejne odcinki historii Imagisu wkrótce w "PB".

Marcin Niewęgłowski, akcjonariusz i były prezes Imagisu, nie ma sobie nic do zarzucenia mimo długiej listy zarzutów nowego inwestora. Więcej, zapowiada przejście do ofensywy na najbliższym walnym.
Zobacz więcej

TEFLONOWA OFENSYWA:

Marcin Niewęgłowski, akcjonariusz i były prezes Imagisu, nie ma sobie nic do zarzucenia mimo długiej listy zarzutów nowego inwestora. Więcej, zapowiada przejście do ofensywy na najbliższym walnym. [FOT. ARC]

Śledź walne zgromadzenie Imagisu na @PBlajf >>>>

            
           


         

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 26 marca 2015 r.

Walne stanie się areną walki byłego prezesa z obecnym zarządem. Oliwy do ognia doleje kancelaria zaprawiona w bojach o Yawal.

„Imagis — szykuje się gorące walne” — tak zatytułowany jest e-mail od Radosława L. Kwaśnickiego, radcy prawnego, partnera zarządzającego kancelarii RKKW Kwaśnicki, Wróbel & Partnerzy. Chwila rozmowy z nim wystarczy, by zorientować się, że to właśnie on będzie odpowiedzialny za temperaturę na kwietniowym walnym spółki. Reprezentuje on bowiem Marcina Niewęgłowskiego, akcjonariusza i eksprezesa, wobec którego obecne władze Imagisu mają długą listę zarzutów. I chcą je przekazać organom śledczym.

Radosław Kwaśnicki chce storpedować te plany.

— Nie ujawnię panu przed walnym naszej strategii, ale mogę powiedzieć, że mamy pomysł, jak doprowadzić do tego, by projekty uchwał wnoszone przez mojego klienta zostały przyjęte — podkreśla prawnik.

Casus Pioneera

To on stał za nieoczekiwanymi zwrotami akcji w Yawalu zimą 2013 r. Wówczas to mniejszościowi akcjonariusze (w tym Pioneer Pekao) skutecznie blokowali opuszczenie GPW przez spółkę, wykorzystując m.in. prawne wybiegi kancelarii RKKW. Działo się tak do czasu, gdy Pioneer dostał satysfakcjonującą kwotę za nieduży pakiet akcji Yawalu. Teraz Marcin Niewęgłowski, posiłkując się prawnym wsparciem i jako akcjonariusz spółki (8 proc.

akcji objętych obecnie blokadą komorniczą), wprowadził w porządek walnego projekty uchwał. Domaga się w nich m.in. zmian w radzie nadzorczej i w zarządzie oraz wprowadzenia niezależnego audytora. To reakcja na projekty uchwał przygotowane przez obecnych włodarzy spółki, w której karty rozdaje nowy inwestor: fundusz Magna Polonia.

— Zapewne chodzi o to, że jedynie akcjonariusze większością głosów na walnym mogą udzielić zarządowi pełnomocnictwa do zgłoszenia w organach ścigania działania na szkodę spółki. To jest w planie walnego, tego może obawiać się były prezes — mówi Mirosław Janisiewicz, prezes funduszu. Lista zarzutów jest długa i sformułowana dosadnie. Nowi włodarze spółki zamierzają wnosić o naprawę szkód, za które — ich zdaniem — odpowiada były prezes.

Ogień długów

Jednym z wątków zarzutów obecnych szefów Imagisu są dzieje spółki zależnej — GPS Konsorcjum — która, zdaniem fiskusa, nie zapłaciła w ubiegłych latach 300 mln zł należnego podatku.

— GPS idzie do piachu. Żadnego sprzętu w magazynach nie ma. No chyba że policzymy 15-letnie żarówki — ironizuje Mirosław Janisiewicz. Zarzuty wobec Marcina Niewęgłowskiego zamykają się w kilku milionach złotych, które — zdaniem Imagisu — wypłynęły w dziwnych okolicznościach z kont spółki za czasów jego prezesury. W projekcie uchwały pada nawet zwrot „wyprowadzenie” w kontekście przelewu 1,5 mln zł na konto byłego prezesa za udziały w projekcie mapGO24.

— A gdzie domniemanie niewinności? Tu podejmiemy kroki prawne — zapowiada Radosław L. Kwaśnicki. Imagis rozgrzany jest do czerwoności, ale wysoka temperatura wynika z faktu wybuchających raz po raz pożarów wewnątrz spółki. Ognisk zapalnych jest wiele, to m.in. wycena akcji szurająca po dnie, kredyty wypowiedziane przez BZ WBK, straty operacyjne i około 20 mln zł zobowiązań.

— Staramy się wyprostować sytuację, zarząd ma pomysł na znaczne dokapitalizowanie spółki. Nie wiadomo, czy najwięksi akcjonariusze go poprą. Czy możliwe jest, że zamiast naprawić nasz błąd inwestycyjny, zdecydujemy się w nim nie tkwić? Jak najbardziej — kwituje Mirosław Janisiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Prawnicy rozgrzeją Imagis na walnym