Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział w czwartek w swoim sejmowym expose, że sprawne państwo może być państwem tanim. Jak wyjaśnił, jest to takie państwo, które kosztuje podatników tylko tyle, "ile dobrze zorganizowane państwo kosztować musi".
"Chodzi o stworzenie taniej, efektywnej i przyjaznej dla obywateli administracji. Oznacza to konieczność uproszczenia struktury, wyeliminowania dublujących się kompetencji i zadań, likwidacji instytucji o zbliżonych celach" - ocenił premier.
Jak wyjaśnił, chodzi o połączenie Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, Urzędu Ochrony Konkurencji iKonsumentów, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w jeden Urząd Antymonopolowy, a także konsolidacje wielu urzędów i inspekcji państwowych w bardziej sprawne instytucje.
Premier podkreślił, że tanie i skuteczne państwo to również stosowanie najnowocześniejszych metod informatycznych w procesach zarządzania. Zapewnił, że jego rząd wprowadzi nowy kodeks wyznaczający cztery zasady postępowania najwyższych urzędników w państwie - są to uczciwość, jawność, honor i skromność. "Dokonywanie zmian trzeba rozpoczynać od siebie, od przyjęcia najwyższych standardów postępowania. Bez tego będziemy po prostu niewiarygodni" - podkreślił.
"Budowa IV Rzeczypospolitej oznacza również dokonanie istotnej zmiany w sposobie uprawiania polskiej polityki zagranicznej" - dodał premier. Zaznaczył, że nie chodzi o zmianę jej dotychczasowych strategicznych priorytetów.
"Chodzi raczej o filozofię dyplomacji. Celem mojego rządu w ciągu najbliższych czterech lat będzie znacząca poprawa pozycji Polski na arenie międzynarodowej" - zapowiedział Marcinkiewicz. Jego zdaniem, jest to możliwe pod warunkiem "urealnienia" polityki zagranicznej. "Skupimy się na konkretnych, jasno określonych interesach narodowych, przede wszystkim geopolitycznych i gospodarczych, a nie na celebrowaniu pustego rytuału dyplomatycznego" - podkreślił.