Producenci napojów nie chcą dolewki VAT

Podwyżka stawki na napoje i nektary odbije się czkawką polskim producentom owoców i warzyw — przekonują ich przetwórcy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • kto straci, a kto zyska na ewentualnych zmianach stawki podatku 
  • czy stanieją owoce importowane do Polski 

Producenci napojów nie chcą dolewki VAT

Podwyżka stawki na napoje i nektary odbije się czkawką polskim producentom owoców i warzyw — przekonują ich przetwórcy.

Producenci mięsa, mleka oraz właściciele psów i kotów niedawno podnosili larum w związku z podwyżką VAT na leki weterynaryjne. Teraz podnoszą je producenci owoców i napojów.

Ci pierwsi już przekonali polityków, że podnoszenie VAT z 8 proc. na 23 proc. na leki będzie skutkowało porzucaniem zwierząt domowych, zaś w przypadku tych gospodarskich, czyli trzody chlewnej, drobiu czy bydła — podwyższeniem kosztów produkcji, która zmniejszy naszą konkurencyjność na światowych rynkach. Uzyskali zapewnienie, że podwyżki nie będzie. Ci drudzy dopiero zabierają się za alarmowanie o skutkach.

Cios dla nisz...

Zgodnie z nową matrycą VAT napoje zawierające więcej niż 20 proc. soku (ale nie będące 100-procentowym sokiem) nie będą już mogły korzystać ze stawki 5 proc., lecz będzie je obowiązywać 23 proc. Chodzi więc o — formalnie rzecz ujmując — napoje i nektary (zgodnie z prawem różnią się zawartością soku owocowego lub warzywnego, do tego dochodzą różne dodatki jak woda czy cukier).

— Część segmentów dzisiejszych nekatrów i napojów po prostu zniknie. Przykładowo — z typowo polskich owoców jak porzeczki, aronia czy wiśnie nie da się zrobić 100 proc. soku, bo konsument nie byłby w stanie wypić go w takim stężeniu. Musi być rozcieńczony wodą i tym samym opodatkowany znacząco wyżej — jeśli ta propozycja przejdzie. Dla wrażliwego na cenę polskiego klienta będzie to oznaczało podwyżkę nie do zaakceptowania — mówi Julian Pawlak, szef Krajowej Unii Producentów Soków (KUPS).

Podkreśla, że jednocześnie to przecież m.in. plantatorzy porzeczek rokrocznie mają problemy ze zbytem. Mniejszy przerób tych owoców na nektary i napoje tylko je pogłębi.

...i mas

— Problem jednak ma szerszy zasięg niż tak niszowe smaki jak porzeczka. Wiele napojów bazuje na jabłku, również bardzo polskim owocu, który także musi mocno walczyć o zbyt. Z naszych ostrożnych szacunków wynika, że jako branża z powodu zmiany kupimy nawet 190 tys. ton mniej owoców od polskich rolników — alarmuje Julian Pawlak.

Na razie branża zbiera wszystkie dane, by przygotować raport o pełnym wpływie proponowanych zmian na sektor.

— Z obecnych szacunków wynika, że cena litra napoju/ nektaru wzrosłaby od 0,4 zł do 1 zł. To pewne, że konsumenci zmniejszą zakupy produktów ze wsadem owoców i warzyw. Pytanie, co kupią w zamian i czy nie sięgną po napoje na bazie sztucznych konserwantów. Jest to absolutnie pod prąd obecnych wytycznych odnośnie diety, promowania zdrowego trybu życia itd. — przestrzega szef KUPS.

Do przetwórców dołączają sadownicy, zazwyczaj zarzucający branży zaniżanie cen w skupie owoców i działanie na szkodę polskiego rolnika.

— Podpisujemy się w pełni pod postulatami zostawienia dotychczasowych stawek. Może nie mówiłbym aż o 190 tys. ton, których nie zużyje przez to branża, ale to na pewno będzie cios w producentów. Co więcej, zmniejszony popyt na polskie owoce wzmocni wszystkich innych naszych konkurentów, jak np. producentów pomarańczy, które także są powszechnie używane jako wsad do napojów — komentuje Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP i poseł PSL.

Mówi o jeszcze jednej zmianie.

— Rozważana jest również obniżka VAT na owoce importowane — z 8 proc. do 5 proc. Oznacza to, że dostanie się nie tylko owocom przemysłowym, lecz także świeżym. Niższa stawka jeszcze bardziej wypchnie jabłka i uczyni mniej konkurencyjnymi np. od cytrusów. Dziś większość sadowników obowiązuje stawka 7 proc., co oznacza, że zagraniczne produkty będą miały lepsze warunki — twierdzi Mirosław Maliszewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska