Produkcja prawa lekko przyhamowała

W trzecim kwartale przybyło 4,2 tys. stron maszynopisu aktów prawnych — prawie o połowę mniej niż przed rokiem. Na radość jednak za wcześnie.

Z najnowszego „Barometru stabilności otoczenia prawnego w polskiej gospodarce” firmy doradczej Grant Thornton wynika, że wyraźnie spowolniła inflacja polskiego prawa — zmniejszyła się ilość pojawiających się w Dzienniku Ustaw i wprowadzanych w życie przepisów. W okresie lipiec- -wrzesień 2017 r. opublikowano 508 ustaw i rozporządzeń. Zawarte w nich przepisy zajęły 4244 stron maszynopisu. Oznacza to, że w trzecim kwartale w Dzienniku Ustaw pojawiło się o blisko 46 proc. mniej nowego prawa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Trzeci kwartał 2016 r. był rekordowy w ostatnich latach — przyniósł 7,8 tys. stron maszynopisu aktów prawnych.

Brak refleksji
Zobacz więcej

Brak refleksji

Badania nadprodukcji prawa w Polsce, przeprowadzane przez Grant Thornton Polska, którego szefem jest Tomasz Wróblewski, jak na razie nie doprowadziły do opamiętania się polityków. Marek Wiśniewski

— Wyhamowanie produkcji prawa w Polsce jest dobrą wiadomością dla gospodarki. W niespełna trzyletniej historii naszego badania odnotowaliśmy już podobną sytuację w ujęciu kwartalnym. Okazało się jednak, że był to wyjątek od reguły. Obawiam się, że podobnie będzie tym razem, bo

nic nie wskazuje na to, że spadek jest efektem systemowego ograniczania regulacji — twierdzi Tomasz Wróblewski, partner zarządzający w firmie Grant Thornton. Mimo spowolnienia skala przyrostu przepisów nadal jest duża. W trzecim kwartale w ciągu jednego dnia roboczegowchodziło w życie dziewięć aktów prawnych, liczących średnio 76 stron maszynopisu. Od stycznia do września opublikowano w Dzienniku Ustaw aż 22,3 tys. stron maszynopisu regulacji prawnych, co oznacza wzrost o ponad 8 proc. w porównaniu z trzema kwartałami 2016 r. (20,6 tys. stron). W całym ubiegłym roku zanotowano jednak rekord Polski w produkcji prawa.

Opublikowanych zostało 32 tys. stron nowych przepisów, czyli o 7 proc. więcej niż w 2015 r. Grant Thornton szacuje, że przy utrzymaniu w czwartym kwartale średniego tempa przyrostu nowego prawa w całym 2017 r. może pojawić się blisko 35 tys. stron maszynopisu nowych aktów prawnych, co będzie kolejnym rekordem. — Polscy przedsiębiorcy są zmęczeni zalewem regulacji prawnych, które często są niskiej jakości. Bez systemowych zmian biurokratyczny potwór nie wypuści gospodarki z uścisku — uważa Tomasz Wróblewski.

OKIEM EKSPERTA

Inwazja prawa dopiero przed nami

KRZYSZTOF KAJDA

dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan

Spadek ilości opublikowanych w Dzienniku Ustaw nowych regulacji prawnych w trzecim kwartale tego roku to chwilowy „przestój” i rzec można cisza przed burzą. Obecnie obserwujemy istny wysyp projektów ustaw i rozporządzeń, przede wszystkim z zakresu prawa podatkowego. Ministerstwo Finansów opracowuje i przedstawia całą masę projektów nowelizacji wszelkich ustaw podatkowych oraz zupełnych podatkowych nowości, jak np. split payment czy STIR. W 2018 r. pojawi się więc mnóstwo nowych regulacji podatkowych, bardzo zasilą Dziennik Ustaw. Nadprodukcja prawa ciągle trwa i się rozkręca. I chodzi nie tylko o projekty podatkowe, ale także z zakresu cyfryzacji, cyberbezpieczeństwa, IT, praw autorskich oraz inwestycji. Rekordy dopiero przed nami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Produkcja prawa lekko przyhamowała