Produkcja wraca do Europy

Ze względu na rosnące koszty operacyjne na świecie coraz większa liczba przedsiębiorstw chce lokować swoje zakłady w Europie.

Według rankingu sporządzonego przez firmę Cushman & Wakefield, kraje Azji i Pacyfiku nadal zajmują czołowe pozycje wśród najbardziej atrakcyjnych lokalizacji przemysłowych świata. Świadczy to o dużym znaczeniu tego regionu dla światowego przemysłu, ale powoli następują zmiany.

W Chinach, które są potęgą przemysłową świata, rosną koszty pracy, co zmniejsza ich konkurencyjność kosztową, a to z kolei zwiększa atrakcyjność krajów oferujących niższe koszty operacyjne, takich jak np. Malezja i Wietnam. Zwiększa to także prawdopodobieństwo przeniesienia przez producentów działalności z powrotem do Europy.

— Wzrost całkowitych kosztów operacyjnych zmniejsza konkurencyjność niektórych krajów azjatyckich, co sprawia, że dla wielu producentów atrakcyjne staje się przeniesienie działalności z powrotem na rodzime rynki.

Duży potencjał mają np. Turcja czy Wielka Brytania, która przyciąga producentów zaawansowanych technologii, pozostaje także jednym z głównych ośrodków badań i rozwoju oraz innowacji — mówi Simon O’Reilly, partner i dyrektor do spraw zarządzania relacjami z klientami w regionie EMEA firmy C&W.W światowym rankingu 30 krajów o największej produkcji przemysłowej według Konferencji Narodów Zjednoczonych do spraw Handlu i Rozwoju (UNCTAD) wzrosło znaczenie niektórych krajów europejskich. Turcja awansowała w rankingu głównym o trzy miejsca na miejsce 8., a Polska i Holandia — odpowiednio na miejsca 12. (awans o jedną pozycję) i 17. Wielka Brytania uplasowała się na 15. pozycji.

— Warto podkreślić, że producenci poszukujący nowego miejsca na zakład coraz częściej biorą pod uwagę znacznie więcej aspektów niż tylko niskie koszty. Bardzo ważna jest także zasadność projektu z perspektywy zarządzania łańcuchem dostaw. To dobry sygnał dla naszego kraju. Polska leży w samym centrum Europy, ma dobrze rozwiniętą infrastrukturę drogową i dostępdo morza, co — nawet przy wyższych niż w innych krajach kosztach operacyjnych — stanowi całkiem atrakcyjną ofertę dla inwestorów np. z Ameryki Północnej, krajów skandynawskich czy Europy Zachodniej. Naszą przewagą jest bliskość rynków zbytu, co łączy się z obniżeniem kosztów transportu. Istotna jest także jakość towarów produkowanych w Polsce, która jest zdecydowanie wyższa niż w krajach Dalekiego Wschodu — komentuje Joanna Sinkiewicz z działu powierzchni przemysłowych i magazynowych w C&W.

Okazuje się więc, że jeżeli bierzemy pod uwagę sąsiedztwo rynków zbytu i rosnące oczekiwania konsumentów w kwestii jakości, to znacznie łatwiej i taniej jest produkować w Europie niż na innych rynkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Produkcja wraca do Europy