Ekologiczne myślenie to dziś konieczność. Na tej konieczności można też zarobić. Korzysta z tego wielkopolska Gazela Biznesu.
W spółce Profim od grudnia trwa akcja segregowania surowców wtórnych. Firma zajmuje się produkcją siedzisk, krzeseł i foteli biurowych i już dwukrotnie uzyskała tytuł Gazeli Biznesu w Wielkopolsce. Teraz zachęca swoich pracowników do ekologicznego myślenia.
Na razie pojemniki na makulaturę, szkło i plastik stanęły przed jednym z zakładów, ale w planach jest rozszerzenie akcji w najbliższym czasie.
Ekologia to jedno, ekonomia drugie. Firma szuka więc i finansowych korzyści z prowadzonych działań prośrodowiskowych. Dlatego chce, by przedsięwzięcie było opłacalne także dla pracowników. Również dla tych, którzy wrzucają do kontenerów surowce przywiezione z własnych domów.
— Najlepszą zachętą dla pracowników jest aspekt ekonomiczny, ponieważ cena wywozu śmieci będzie cały czas rosła. Jeżeli wysegregują z odpadów komunalnych w swoich domach te, które da się ponownie przetworzyć, będą mogli je za darmo wrzucić do naszych pojemników — mówi Roman Janiak, specjalista ds. BHP i ochrony środowiska w Profimie.
Od Nowego Roku wywóz odpadów jest droższy, bowiem wzrosły opłaty za ich składowanie na wysypiskach śmieci. Za tonę śmieci z gospodarstw domowych, które trafią na wysypisko, firmy wywozowe muszą płacić 75 zł, a nie jak dotąd 15 zł.
Do tej pory właśnie składowanie odpadów było najtań- sze, dlatego na wysypiska trafiało około 98 proc. tego, czego pozbywali się Polacy. Jednak według regulacji Unii Europejskiej do 2010 r. na wysypiska ma trafiać nie więcej niż 75 proc. odpadów, a do 2020 r. —nie więcej niż 35 proc. Jedynym wyjściem jest więc ich segregowanie. Bo i w portfelu więcej wtedy zostanie, i na sercu lżej, że szkło, papier czy plastik nie będzie zaśmiecać naszej planety, ale wróci na rynek w kolejnych produktach.



