Prokom wraz z partnerami finansowymi jest pierwszy na liście do kupna czeskiego integratora PVT i planuje kolejną akwizycję. Chodzi o jedną z austriackich spółek IT — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.
Gdyński Prokom planuje w 2003 r. inwestycję w austriacką firmę informatyczną, która posiada oddziały w kilku krajach Europy Środkowej i Wschodniej — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.
— Jesteśmy zainteresowani przejęciem jednej z zagranicznych spółek, ale nie mogę ujawnić w tej chwili szczegółów — mówi Ryszard Krauze, prezes Prokomu.
Jest to kolejna zagraniczna akwizycja, którą interesuje się gdyńska spółka. Obecnie trwa bowiem przetarg na sprzedaż czeskiego integratora — PVT, a Prokom w konsorcjum z dwoma partnerami finansowymi jest zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w tym konkursie.
Według informacji „PB”, rada nadzorcza czeskiej spółki zarekomendowała wybór oferty konsorcjum gdyńskiego integratora. Wcześniej ofertę Prokomu najwyżej ocenił doradca prywatyzacyjny — Patria Finance. Ostateczna decyzja należy jednak do czeskiego rządu.
— Liczymy na wybór naszej oferty. Na czeskim rynku są możliwości realizacji dużych projektów informatycznych, w których moglibyśmy wziąć udział — twierdzi Ryszard Krauze.
Duże możliwości to przede wszystkim reforma systemu emerytalnego czy też wybór systemów przez dwa duże czeskie banki.
Proces sprzedaży PVT ma zakończyć się w ciągu miesiąca. Do przejęcia jest 96,5 proc. akcji tej spółki.
Przesunąć się natomiast mogą wpływy z informatycznych kontraktów offsetowych, związanych z zakupem F-16. Niektórzy analitycy spodziewali się pierwszych wpływów już w drugiej połowie 2003 r.
— Najwcześniej przychody z tego tytułu pojawią się w IV kwartale 2003 r., jednak w tym roku przygotowania do offsetu będą generować raczej koszty. Profity pojawią się w 2004 r. — uważa Ryszard Krauze.
Prokom przygotowuje się do realizacji trzech projektów związanych z offsetem — Tetry (system łączności dla służb mundurowych), C2 (zarządzania i kontroli sytuacjami kryzysowymi) oraz Rejestru Usług Medycznych. Przy wszystkich będzie współpracował z kontrahentami zagranicznymi i polskimi firmami, w tym z Computerlandem (CL).
— Każdy projekt będzie wymagał stworzenia oddzielnego podmiotu, który zajmie się jego realizacją. W tych spółkach udziały obejmą firmy realizujące systemy w proporcjach odpowiadających ich zaangażowaniu w projekt. Są to bardzo skomplikowane prace, trudno więc na razie mówić o szczegółach — zauważa szef Prokomu.
Poza Prokomem i CL w offsecie będzie uczestniczyć więcej polskich firm informatycznych. Zdaniem szefa Prokomu, ich udział w tych projektach sięgnie co najmniej 20-30 proc.
Bliskie rozstrzygnięcia są też przetargi w dwóch największych polskich instytucjach finansowych — PKO BP i PZU. W obu grupa Prokomu ma olbrzymie szanse na zwycięstwo. W PKO BP ofertę cenową złożył już Softbank, w którym Prokom ma 23 proc. akcji (ponad 40 proc. wraz z funduszem Nihonswi, który jest akcjonariuszem gdyńskiej spółki).
— Przygotowujemy się teraz do złożenia szczegółowej oferty w PZU — dodaje Ryszard Krauze.
We wrześniu Prokomowi kończy się umowa na obsługę części systemów w Telekomunikacji Polskiej. Ryszard Krauze zapowiedział, że spółka ma nadzieję na jej przedłużenie. Możliwe jest nawet rozszerzenie współpracy. Przypomnijmy, że TP rocznie wydaje na informatykę 700 mln zł, a w 2003 r. zamierza wybrać m.in. nową platformę ERP i system księgowy, który wdrożył wcześniej Prokom. Gdyńska spółka uczestniczy też — wraz z PWC — we wdrożeniu systemu CRM w TP, którego wartość wyniesie 300 mln zł.