Czytasz dzięki

Provema chce być bankiem

opublikowano: 17-02-2020, 22:00

Firma pożyczkowa niedawno została małą instytucją płatniczą, a już myśli o licencji bankowej. Wchodzi na nowe rynki i szuka finansowania.

Provemę, polską firmę pożyczkową, która wystartowała operacyjnie trzy lata temu, nadzór właśnie pobłogosławił licencją małej instytucji płatniczej. MIP to rozwiązanie wprowadzone nowelizacją ustawy o usługach płatniczych na kanwie unijnej dyrektywy PSD2 służące do świadczenia usług płatniczych „w mniejszym rozmiarze”. W rejestrze widnieje 49 podmiotów, 21 czeka na licencję, a dwa już z niego wykreślono (Haloart Beata Grotyńska- Kurek i IAI).

Provema, którą reprezentuje Bartosz Tomczyk, na początku lutego
tego roku wypuściła na rynek aplikację mobilną do zarządzania finansami
osobistymi. Według niego to rozwiązanie pod względem funkcjonalności plasuje
się między Revolutem a SkyCashem.
Zobacz więcej

POKOLENIE SMARTFONÓW:

Provema, którą reprezentuje Bartosz Tomczyk, na początku lutego tego roku wypuściła na rynek aplikację mobilną do zarządzania finansami osobistymi. Według niego to rozwiązanie pod względem funkcjonalności plasuje się między Revolutem a SkyCashem. Fot. ARC

— Otrzymaliśmy licencję MIP, która umożliwia nam wykonywanie przelewów, obsługę kont klientów [do 2 tys. EUR — red.], wydawanie kart i wymianę walut. Teraz możemy rozszerzyć zakres działalności, dzięki czemu będziemy w stanie konkurować z bankami — mówi Bartosz Tomczyk, przewodniczący rady nadzorczej i współwłaściciel Provemy, który wcześniej pracował w Millennium i BNP Paribas.

Spółka ma ambicję przekształcić się w cyfrowy bank w bliżej nieokreślonej przyszłości, aby mieć łatwiejszy dostęp do kapitału. O licencję wystąpi prawdopodobnie na Litwie, gdzie już otrzymała zezwolenie ma działalność pożyczkową i szykuje się do rychłego startu. Następne w kolejności będą Chorwacja i Bułgaria. Spółka planuje ruszyć na tych rynkach jeszcze w tym roku.

Od września zeszłego roku działa w Hiszpanii.

— Aż 60 proc. polskich start- -upów nie ma w ogóle klientów za granicą. Tymczasem to właśnie tam są największe szanse na rozwój — twierdzi Bartosz Tomczyk.

Przedstawiciel Provemy upatruje szans rozwoju w słabościach bankowych gigantów. Jego zdaniem nie mają one pomysłów na zapewnienie klientom oprocentowania lokat przewyższającego inflację, ponadto borykają się również z ryzykiem działalności kredytowej. Zarzuca im też brak innowacyjności, przez co przegrywają z fintechami, na rynkach walutowych — z brokerami foreksowymi, a inwestycyjnych — z funduszami alternatywnymi.

Osiągnięcia finansowe

1,5 mln zł — tyle zarobiła Provema w 2019 r. To aż trzykrotnie więcej niż rok wcześniej. Dotychczas obsłużyła około 500 tys. klientów. Jej model biznesowy oparty jest na niewysokich pożyczkach (do 1,5 tys. zł) udzielanych na krótki okres (do pół roku). Od inwestorów otrzymała na razie ponad 20 mln zł i już rozmawia z kolejnymi zainteresowanymi inwestycją w biznes pożyczkowy z aspiracjami. Zachęca ich „wysoką stopą zwrotu i niskim ryzykiem inwestycji”.

Priorytetowa technologia

Provema prowadzi biznes online’owy i bazuje na własnych rozwiązaniach technologicznych, opartych na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym. To pozwala na obniżenie kosztów działalności — twierdzi Bartosz Tomczyk. Jego zdaniem technologia jest bardziej wiarygodna niż komisja kredytowa w klasycznym banku, gdyż „ludzki mózg bardzo często wpada w pułapki utrudniające mu podejmowanie racjonalnych decyzji”.

Spółka współpracuje z instytucjami umożliwiającymi weryfikację klientów. Na pytanie o rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (wskaźnik RRSO) przedstawiciel Provemy odpowiada, że „jest zmienne w zależności od kwoty pożyczki”.Sprawdziliśmy na stronie firmy: pożyczając 1,5 tys. zł na pół roku klient ma do spłaty 2140,05 zł. RRSO wynosi więc 264 proc., co nie odbiega od rynkowych standardów. Zdarza się, że klienci Provemy spłacają zobowiązania przed umownym terminem. Wówczas, zgodnie z ustawą, po rozliczeniu pożyczki nadpłata wraca na konto klienta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu