Pożar, kradzież czy zniszczenie dokumentów — to nieliczne przykłady ryzyk, od których warto się ubezpieczyć.
Na polskim rynku ubezpieczeniowym pojawia się coraz więcej ofert skierowanych do małych i średnich przedsiębiorstw.
— Małe firmy są narażone na różne ryzyka, takie jak pożar, kradzieże, rabunki i akty wandalizmu, problemy ze sprzętem elektronicznym, wypadki przy transporcie mienia. Towarzystwa ubezpieczeniowe oferują standardowe rodzaje polis, by zabezpieczyć przedsiębiorców przed tymi najczęściej spotykanymi — wyjaśnia Anna Paplińska, naczelnik wydziału produktów ubezpieczeń majątkowych przedsiębiorstw PZU.
Pojawiła się również możliwość zawarcia ubezpieczeń, które dotąd nie były oferowane w formule dla małych i średnich przedsiębiorstw, takich jak ubezpieczenie od ryzyka katastrofy budowlanej, OC pracodawcy, najemcy, OC kontraktowej oraz za produkt. Dostępne są również produkty, zawierające ubezpieczenia dla specjalistycznych branż: aptek, hoteli, restauracji, przewoźników drogowych, firm budowlanych itd.
— Na przykład apteki mogą wybrać opcję pokrycia kosztów utylizacji leków po szkodzie, w handlu można ubezpieczyć się na wypadek zepsucia towarów w następstwie rozmrożenia — mówi Joanna Królikowska-Bocheńczyk, prezes Adler Brokers Group.