Ostatnio zyskują na znaczeniu dzięki upowszechnieniu się urządzeń przenośnych, w tym laptopów, PDA i telefonów komórkowych.
Dzięki aplikacjom mobilnym dostęp do zasobów firmy jest niczym nieograniczony. Swoją pracę można wykonywać zarówno w biurze, jak i podróży. Rewolucja, jaka czeka nas w ciągu 3-4 lat, pozwoli pracować gdziekolwiek. Internet będzie bowiem dostępny wszędzie, gdzie tylko się ruszymy.
Z telefonem w ręku
— Obserwacja rynku i zainteresowań biznesu rozwiązaniami mobilnymi pozwala szacować, że najczęściej wykorzystywanymi rozwiązaniami są bezprzewodowy dostęp do poczty elektronicznej i internetu. To właśnie te dwie usługi przeniesione na rynek mobilny będą najbardziej oczekiwane przez klientów w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Wszelkie bazy danych, będące jeszcze do niedawna w centrum zainteresowania biznesu, schodzą obecnie na plan dalszy — mówi Mariusz Malec, dyrektor zarządzający ds. rynku biznesowego z PTC.
O takim obrocie sprawy mówiło się już kilka lat temu, kiedy na rynek miał wejść system UMTS. Podstawą działania nowego systemu miały być nowe usługi. Sama szerokopasmowa transmisja danych niewiele znaczy, w porównaniu z usługami, które przyciągają klientów. Dzięki mobilnym rozwiązaniom możliwe jest podniesienie efektywności pracy pracowników na różnych stanowiskach, co ma bezpośrednie przełożenie na konkurencyjność i dochód firmy.
— Penetracja telefonów komórkowych w firmie świadczy o jej nowoczesności, w szczególności jeśli dzięki nim pracownicy zyskują dostęp do niezbędnych aplikacji. Na bieżąco synchronizowany kalendarz spotkań, dostęp do e-maila lub aplikacja raportująca wyniki sprzedaży stają się coraz częściej kolejnym podstawowym zastosowaniem telefonu komórkowego w biznesie — tłumaczy Dariusz Boduch, dyrektor departamentu rozwoju produktów i usług w Polkomtelu.
Pracownik w terenie
Wszystko zaczęło się od dostępu do internetu. W sieci stacjonarnej w ciągu kilku lat dokonała się rewolucja i ogromny postęp technologiczny. Powszechnym narzędziem do wymiany informacji stała się poczta elektroniczna. Niemniej jednak coraz więcej firm odczuwało brak możliwości odbierania jej w dowolnym miejscu.
— Rok 2005 przyniósł ogromną popularność i zwiększające się zapotrzebowanie na rozwiązania typu „push e-mail”. To bardzo wygodna i szybka metoda pracy z mobilną pocztą elektroniczną, polegająca na automatycznym przesyłaniu wiadomości e-mail, wpisów do kalendarza oraz kontaktów do urządzenia przenośnego, takiego jak smartphone, bez potrzeby ręcznego nawiązywania połączenia. Daje olbrzymi komfort pracy i pewność, że wszelkie niezbędne, kluczowe dla biznesu informacje są zawsze na bieżąco dostarczane do użytkownika, bez względu na to, czy jest w biurze czy poza nim — przekonuje Krzysztof Jóźwik, product manager enterprise solutions Nokia Poland.
Usługi tego typu (np. BlackBerry) świadczone są już od kilku miesięcy na naszym rynku. Ale bieżący dostęp do poczty, dokumentów czy zadań do wykonania to nie wszystko. Tego typu aplikacje przyspieszają obieg informacji w firmie, zwłaszcza jeżeli część pracowników przebywa w terenie. Często jednak takie rozwiązania jak BlackBerry nie wystarczają, by podnieść efektywność pracownika.
— W rozwoju aplikacji możemy od pewnego czasu obserwować dwa charakterystyczne kierunki: pierwszy to aplikacje oferujące stały dostęp do poczty korporacyjnej, kalendarza i kontaktów, oraz drugi, obejmujący aplikacje dostosowane do charakteru pracy użytkownika. Druga kategoria mobilnych aplikacji biznesowych to programy wspomagające pracę określonych grup pracowników. Wśród nich można wyróżnić programy „z półki” oraz rozwiązania dedykowane, tworzone z uwzględnieniem konkretnych potrzeb klienta. Programy te, w zależności od tego, kto jest ich użytkownikiem, umożliwiają dostęp do określonych zasobów systemu. Pracownicy w terenie mają podgląd aktualnych stanów magazynowych, cenników, metryk klienta. Kadra menedżerska, przez mobilny dostęp, zyskuje możliwość przeglądania na bieżąco wyników oraz raportów generowanych na podstawie informacji przesyłanych z terenu — dodaje Dariusz Boduch.
Dla kadry kierowniczej
— Innym przykładem organizacji mobilnej pracy oraz aplikacji biznesowej są programy pozwalające na organizację pracy mobilnym menedżerom oraz przedstawicielom wyższej kadry kierowniczej. Z reguły osoby takie potrzebują na bieżąco monitorować prace firmy oraz otrzymywać raporty dotyczące sprzedaży i stanu finansowego. Istnieją już rozwiązania, które pozwalają w bardzo szybki i wygodny sposób na otrzymywanie w smartphonie z systemem Symbian w czasie rzeczywistym raportów handlowych i finansowych. Dane są przedstawiane w postaci wykresów i tabel, i pozwalają na szybką ocenę sytuacji w firmie — mówi Krzysztof Jóźwik.
W magazynie i sklepie
Technologia RFID (radio frequency identyfication) może znacznie przyspieszyć identyfikację produktów oraz sprawdzać stany magazynowe, np. w sieci supermarketów. Czytnik zainstalowany w pomieszczeniach może na bieżąco analizować informacje zapisane w chipach umieszczonych w pojedynczych produktach. Przykładem sprawności działania tej technologii jest chociażby fakt, że po podjechaniu do kasy czytnik sam sprawdzi, co znajduje się w koszyku i od razu podsumuje zakupy, podając końcową kwotę do zapłaty.
— Technologią RFID zainteresowana jest większość sieci handlu detalicznego. Wśród pionierskich wdrożeń można wymienić implementacje w sieciach Metro i Wal-Mart. Wzrost popularności RFID w bliskiej przyszłości można też przewidywać, obserwując coraz bardziej intensywne działania firm teleinformatycznych, dostarczających platformy umożliwiające implementację systemów automatycznej identyfikacji — tłumaczy Maciej Szeptycki, konsultant techniczny z Cisco Systems Polska.
Kto szuka tych rozwiązań
— Głównymi odbiorcami mobilnych aplikacji biznesowych są firmy, które nie boją się inwestycji w nowoczesne technologie. Jednak dzięki poszerzającej się ofercie, między innymi gotowych pakietów „z półki”, zainteresowanie takimi rozwiązaniami ciągle rośnie. Firmy, które decydują się na inwestycje w mobilne aplikacje wsparcia biznesu, szybko przekonują się o słuszności swojej decyzji — kończy Dariusz Boduch.