Przepaść w zarobkach absolwentów

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2012-12-17 00:00

Absolwent na Białorusi zarabia 14 razy mniej niż w Szwajcarii. Różnice płac polskiego i niemieckiego absolwenta sięgają 400 proc.

Z danych Eurostatu wynika, że z bezrobociem boryka się 23 proc. młodych Europejczyków, gdy średni poziom bezrobocia w strefie euro wynosi 11 proc.

None
None

— Najgorzej jest w krajach ogarniętych recesją, np. w Grecji i Hiszpanii, gdzie ponad połowa młodych ma problem ze znalezieniem pracy. W Portugalii, Irlandii i we Włoszech odsetek ten wynosi około 35 proc. — mówi Olga Obłoza, konsultantka w firmie doradczej Mercer.

Informacje z Polski też nie są optymistyczne — bez pracy jest co czwarty młody człowiek. Zresztą tylko w Niemczech, Austrii, Norwegii i Holandii posady nie może znaleźć mniej niż 10 proc. młodych. Równie wyraźnie Europa dzieli się pod względem zarobków absolwentów.

— Przyglądając się wynagrodzeniom absolwentów europejskich uczelni, którzy podejmują pierwszą pracę, można rozgraniczyć Wschód i Zachód. Z badań płacowych Mercera wynika, że na Zachodzie prym wiodą międzynarodowe firmy w Szwajcarii, Norwegii i Danii. Absolwenci zarabiają tam najwięcej, bo w przeliczeniu ponad 16 tysięcy złotych brutto miesięcznie. W Niemczech, Francji, Belgii i Austrii w pierwszej pracy absolwent otrzyma 12-14 tysięcy złotych. Najniższe zarobki w zachodniej części Europy zaproponują korporacje w Portugalii i Grecji: odpowiednio 4600 i 5500 złotych — wylicza Olga Obłoza.

W Europie Wschodniej najlepiej zarabiają młodzi Słoweńcy, Estończycy i Chorwaci. Polska jest w środku listy z 3500 zł i wyprzedza Serbię, Rumunię, Bułgarię, Litwę i Ukrainę. Przegrywa jednak z Czechami, Węgrami, Słowacją, Rosją i Łotwą.

— Najniższe wynagrodzenie w pierwszej pracy otrzymują absolwenci na Białorusi — mniej więcej tyle co minimalne wynagrodzenie w Polsce i 14 razy mniej niż o 2200 kilometrów na zachód — w Szwajcarii. Różnice płac polskiego i niemieckiego absolwenta sięgają 400 proc. — mówi konsultantka Mercera.

W większości krajów Europy Zachodniej prawo pracy definiuje wynagrodzenie minimalne. W Skandynawii, Niemczech, Szwajcarii i Austrii płaca minimalna jest natomiast negocjowana w układach zbiorowych ze związkami zawodowymi.

Zachodnioeuropejski student dostaje w pierwszej pracy dwukrotność krajowego minimum, a wschodnioeuropejski — trzy-, czterokrotność. Z ogólnopolskiego badania „Przegląd łącznych wynagrodzeń Mercer 2012” wynika, że absolwenci, którzy złożą CV w firmach z branży FMCG, wynegocjują najwięcej.

— W grę wchodzi około 3900 złotych brutto. Konkurencyjna jest też branża farmaceutyczna i energetyczna z wynagrodzeniami 3648 i 3500 złotych. Najmniej otrzymają absolwenci w produkcyjnej — prawie o 25 proc. mniej niż w firmach FMCG — informuje Olga Obłoza.

Na pierwszy duży skok wynagrodzenia polski absolwent może liczyć po dwóch latach. Otrzyma wtedy o 36 proc. więcej niż na początku, czyli 4600 zł. Po 5-8 latach będzie to około 5200 zł.

Możesz zainteresować się również: