Przesilenie w Pekao i Aliorze

opublikowano: 11-06-2017, 22:00

Nie udała się próba odwołania Luigiego Lovaglia, szefa Pekao, i powołania na prezesa Aliora Michała Chyczewskiego

W piątek w południe do Pekao dociera informacja, że o godz. 16 zbiera się nowa rada nadzorcza banku, wybrana dzień wcześniej przez nadzwyczajne walne. W środę bank ostatecznie przeszedł w ręce PZU i Polskiego Funduszu Rozwoju. Nabywcy 30 proc. akcji Pekao podpisali umowę z poprzednim właścicielem — grupą Unicredit.

Michał Krupiński
ARC

Bankiem od lat kieruje Luigi Lovaglio, jako prezes, a wcześniej wiceprezes i faktyczny zarządca. Nikt nie ma wątpliwości, że będzie musiał pożegnać się ze stanowiskiem, ale panuje przekonanie, że jeszcze przez kilka miesięcy, w okresie przejściowym, poprowadzi bank. Nabywcy tak zresztą umawiają się z prezesem w grudniu 2016 r., po podpisaniu przedwstępnej umowy z Włochami. Luigi Lovaglio lojalnie współpracuje z nowymi inwestorami i jest bardzo pomocny podczas domykania transakcji przejęcia kontroli nad bankiem. Kilka minut przed rozpoczęciem inauguracyjnego posiedzenia rady Luigi Lovaglio dowiaduje się, że ma podać się do dymisji ze skutkiem natychmiastowym.

Szok i niedowierzanie to najwłaściwsze słowa, żeby opisać jego reakcję, a także uczestników gentlemen’s agreement sprzed kilku miesięcy. Luigi Lovaglio prosi o czas do namysłu. Członkowie rady sięgają po telefony i dzwonią do swoich patronów. Rada składasię z dziewięciu osób: trzy reprezentują PFR, trzy PZU, ostatnia trójka to znajomi premier Beaty Szydło, która formalnie sprawuje kontrolę nad ubezpieczycielem. Z naszych informacji wynika, że z prośbą o ustąpienie zwraca się do prezesa szef rady Paweł Surówka, kierujący PZU.

Przerwana rada

Równolegle z radą Pekao trwa rada nadzorcza Alior Banku. Tu również dzieją się niespodziewane rzeczy. Rada obraduje nad wyborem następcy Wojciecha Sobieraja, który na początku czerwca zaskoczył rynek informacją, że rezygnuje z ubiegania się o kolejną kadencję po upływie obecnej, wygasającej z końcem miesiąca. Wśród jego sukcesorów wymienia się menedżerów z zarządu. Są wśród nich osoby, które budowały Aliora od fundamentów.

Niespodziewanie na rynek trafia informacja, że schedę po Wojciechu Sobieraju ma przejąć Michał Chyczewski, członek zespołu EY. Znowu rozdzwaniają się telefony. Rada Aliora przerywa obrady. Decyzja o wystawieniu Michała Chyczewskiego budzi kontrowersje w rządzie, ponieważ kandydat ma w CV posadę wiceministra skarbu w pierwszym rządzie Donalda Tuska. Kojarzony jest też ze środowiskiem Jana Krzysztofa Bieleckiego, który znajduje się wysoko na czarnej liście przeciwników PiS. Według naszych informacji, sprawa otarła się o samą premier. Nie jest do końca jasne, czy wiedziała ona o przygotowaniach do zamachu stanu w Pekao, ale informacje o zmianach kadrowych w Aliorze wyhamowały bieg spraw w większym banku.Około godz. 20.20 posiedzenie rady zakończyło się niczym.

Kandydat na prezesa

Nasze źródła twierdzą, że kandydaturę Michała Chyczewskiego wspiera Michał Krupiński, szef rady nadzorczej Aliora, do marca prezes PZU i jeden z ojców sukcesu, którym jest przejęcie Pekao od Włochów. Od dawna uważany jest za faworyta do sukcesji w Pekao. Przemawiają za tym i kompetencje, i dobre relacje ze środowiskiem Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości, który wspólnie z ludźmi premier Szydło kontroluje PZU i rozdaje karty w Pekao.

Według naszych informacji, Michał Krupiński miał zrezygnować z zasiadania w radzie Aliora wiosną tego roku, składając dymisję podczas ostatniego NWZA banku, zwołanego w marcu i trwającego z przerwami dwa miesiące. PZU miał uzupełnić wakat po nim oraz wprowadzić jeszcze dwie osoby, z których jedna zastąpiłaby członka desygnowanego do rady przez resort rozwoju. Do zamiany nie doszło, ponieważ przedstawiciel wicepremiera Mateusza Morawieckiego odmówił złożenia rezygnacji. Gdyby plan się powiódł, PZU zyskałby większość w radzie, a Michał Krupiński — swobodę dysponowania swoją osobą w kontekście gry o prezesurę w Pekao. Scenariusza nie udało się jednak zrealizować. PZU na najbliższym walnym spróbuje wprowadzić swojego przedstawiciela do rady.

Przesłuchania w Aliorze

Rada Aliora wznowiła obrady o godz. 20 i godzinę później rozjechała się do domów. Z komunikatu banku, opublikowanego późnym wieczorem w piątek, wynika, że Michał Chyczewski wszedł do zarządu. Pomijając polityczne konotacje, ma on w CV dwuletnią praktykę na posadzie wiceministra skarbu odpowiedzialnego za sektor finansowy.

Krótko był wiceprezesem Kredobanku z grupy PKO BP. Pracował też w BGK, a ostatnio był szefem praktyki rynku finansowego EY. Na nową kadencję rada powołała też Katarzynę Sułkowską, dotychczas członka zarządu, oraz Filipa Gorczycę. To nowy człowiek w bankowości. Ostatnio pracował w Medicoverze jako dyrektor finansowy i jest jednym z twórców udanego IPO spółki na giełdzie w Sztokholmie. Losy pozostałych członków kierownictwa Aliora mają rozstrzygnąć się w tym tygodniu. Przesłuchania zaplanowane są na poniedziałek i wtorek. Rada zobowiązała się wobec rynku, że do połowy czerwca wybierze nowego prezesa.

Człowiek instytucja

Nie wiadomo, kiedy zbierze się nadzór nad Pekao, ani jakie będą losy Luigiego Lovaglia. Jego dymisja jest przesądzona, pytanie o datę i formę. Prezes Pekao może być różnie oceniany, ale bez cienia wątpliwości jest jednym z najważniejszych menedżerów w historii bankowości w Polsce, którego wkład w budowę sektora finansowego jest niezaprzeczalny.

Jako jedyny na rynku oparł się przed laty pokusie łatwego zarobku na kredytach walutowych. Jego zasługą jest też utrzymanie niezależności Pekao w grupie Unicredit, pomimo wysiłków podejmowanych przez Włochów kilka lat temu, by przekształcić bank w oddział bezpośrednio podporządkowany centrali w Mediolanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane