Przesłanie pod kapslem

Dorota Wojnar
opublikowano: 11-12-2008, 00:00

Soki. W szkle, plastiku i kartonie. Porzeczkowy i z marchwi.

Z miętą albo z kawałkami owoców... Spółka z Podhala wie, jak prowadzić owocowo-warzywny biznes.

Z Kubusiem w dłoni można spotkać i pięciolatka w przedszkolu, i menedżera na mityngu biznesowym. Soki Tymbarku zna niemal każdy, a ich znak rozpoznawczy to pozytywne napisy pod kapslem.

Pod kontrolą

Według badań AC Nielsen z września 2008 roku, udział Tymbarku w rynku soków, nektarów i napojów sięga 28 proc. Sztandarowymi produktami spółki są napoje sprzedawane pod dwoma markami: Tymbark i Kubuś. Firma ma dwa zakłady produkujące soki, nektary i napoje — w Tymbarku i Olsztynku.

Jej historia sięga okresu międzywojennego. Powstała w 1936 r. u stóp Tatr. Najpierw produkowała marmoladę, potem dołożyła soki. Pierwsza receptura soku z czarnej porzeczki, chluby zakładu, pochodzi z 1967 r.

— W latach 80. znaczenie Tymbarku spadło, ale z początkiem kolejnego dziesięciolecia firma odzyskała dawny wigor. Przeszła restrukturyzację, spłaciła zaległe 17 mln zł długu — opowiada o dawnych trudach firmy Dariusz Czech, jej prezes.

W 1999 roku Tymbark stał się częścią grupy Maspex Wadowice (do jej najsilniejszych marek należą m.in. Lubella i Cremona). W 2004 r. spółka wprowadziła najnowszą technologię — rozlew aseptyczny soków i napojów do butelek plastikowych bez użycia konserwantów i sztucznych barwników. Inwestycja warta była 60 mln zł.

Obecnie Tymbark zatrudnia kilkaset osób i skupuje blisko 100 tys. ton owoców i warzyw rocznie.

— Od pięciu lat należymy do Dobrowolnego Systemu Kontroli (DSK), którego celem jest zapewnienie uczciwej konkurencji i ochrona interesów producentów soków i nektarów. Zgodnie z tą ideą producenci sami poddają kontroli własną produkcję — informuje Dariusz Czech.

Marchewka na boisku

Firma inwestuje w nowe technologie i przedsięwzięcia proekologiczne. Ma nowoczesne linie produkcyjne i kilkuetapowy rygorystyczny system kontroli jakości, zbudowała także nowoczesną oczyszczalnię ścieków. Ponadto aktywnie wspiera działania lokalne. Przede wszystkim promuje aktywność sportową wśród dzieci do lat 10. W tegorocznym turnieju piłkarskim — i walce o wyjazd na Wembley — wzięło udział 23 tys. dzieci. Tymbark sponsoruje także akcję Instytutu Żywności i Żywienia, promującą wśród uczniów szkół podstawowych jedzenie warzyw i owoców.

Ulubienica cudzoziemców

Małopolska to nie tylko Kraków. W województwie zarejestrowano blisko 298 tys. firm, z czego większość to spółki małe i średnie. W ubiegłym roku województwo odwiedziło 14,5 mln turystów (w tym 3 mln cudzoziemców), w tym 8 mln Kraków. Inwestorzy krajowi i zagraniczni także nie skupiają się jedynie na stolicy regionu. Do tej pory docenili między innymi Niepołomice (Coca-Cola, MAN, Pharma C-Food), Klucze (Kimberly-Clark) i Myślenice (Scandinavian Tobacco). Zagraniczne firmy zainwestowały już w Małopolsce ponad 6 mld USD.

Marek Nawara, marszałek województwa małopolskiego:

Stwarzamy dogodne warunki dla rozwoju sektorów high-tech, turystyki, motoryzacyjnego, usług dla biznesu (BPO). W Małopolskim Regionalnym Programie Operacyjnym na lata 2007-13 znalazły się duże środki na rozwój wydzielonych i przygotowanych obszarów dla inwestorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Wojnar

Polecane