Przesunięcie na Wschód

Katarzyna Łasica
opublikowano: 2006-03-03 00:00

Są na Ukrainie, w Korei, wejdą też do Japonii. Takie zagraniczne plany ma Duda, której wyniki nie zachwyciły inwestorów.

Giełdowi gracze spokojnie zareagowali na wczorajsze, skonsolidowane wyniki Polskiego Koncernu Mięsnego Duda, jednej z większych firm branży. Na zamknięciu za jedną akcję płacono 14,2 zł, co oznacza niewielki wzrost o 0,7 proc. Być może wyniki były już „w cenach”.

— Pomimo znacznego przekroczenia prognoz sprzedaży, zysk netto ledwo przekroczył dolną granicę obniżonej już wcześniej prognozy — komentuje Dorota Puchlew, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.

Ale po kolei. W 2005 r. Duda osiągnęła zysk netto rzędu 28,24 mln zł. W porównaniu z poprzednim rokiem był on wyższy o 21 proc. Zysk operacyjny grupy wzrósł o 35 proc. — do 40,64 mln zł. Przychody przekroczyły prognozy o 40 mln zł, osiągając poziom 869,3 mln zł, a w porównaniu z 2004 r. były wyższe o 63 proc.

Zwracają uwagę coraz większe wpływy z eksportu. W 2005 r. grupa odnotowała jego duży wzrost. O ile w 2004 r. wartość eksportu wynosiła 52 mln zł, o tyle rok później już 138 mln zł. To m.in. zasługa zmiany kierunku ekspansji.

— Przesunęliśmy eksport na Wschód i do krajów tzw. nowej Unii Europejskiej — mówi Roman Miler, wiceprezes spółki.

Na 2006 r. Duda planuje kilka akwizycji i wejście na nowy rynek azjatycki.

W lutym, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, spółka sfinalizowała przejęcie ukraińskiej firmy Borys zajmującej się produkcją i handlem mięsem. Spółka poinformowała również o planach przejęcia kilku ferm na Ukrainie. Pierwsze nastąpią w drugim kwartale tego roku.

— Rynek ukraiński jest dla nas bardzo perspektywiczny — deklaruje Maciej Duda, prezes spółki.

Prawdopodobnie w ciągu najbliższych dni PKM Duda otrzyma certyfikat eksportowy na bardzo atrakcyjny pod względem marż rynek japoński. Spółka liczy na to, że — wraz z rynkiem koreańskim, na który weszła w zeszłym roku — Kraj Kwitnącej Wiśni będzie nowym motorem.

— Nie chcemy na razie mówić o wartości tego eksportu. Jest to związane ze specyfiką robienia interesów w Azji. To bardzo trudne negocjacje — mówi Maciej Duda.

Możesz zainteresować się również: