Władze przeszukują fabrykę w japońskim mieście Okazaki.

Mitsubishi Motors
Mitsubishi przyznało, że pracownicy fałszowali dane, by zwiększyć wydajność silników w ponad 600 tys. aut.
Rzecznik rządu poinformował, że Japonia traktuje to jako “niezwykle poważny przypadek”.
Władze wyznaczyły dzień 27 kwietnia jako ostateczny termin, w którym Mitsubishi Motors ma dostarczyć raport dotyczący fałszowania testów.
W czwartek akcje Mitsubishi Motors Corp nie były notowane na giełdzie. Dzień wcześniej na wieść o fałszerstwie akcje spółki straciły na wartości o ponad 15 proc., co obniżyło w jeden dzień wartość rynkową firmy o 1,2 mld USD.