Przychodzi milenials do banku

Odsetek posiadaczy kont wśród pokolenia Ywynosi 93 proc. W generacji Z to tylko 40 proc. „Zetki” wiedzą jednak, do czego rachunku używać

Jeszcze 3 lata temu wojny na rachunki były stałym elementem bankowego krajobrazu. Teraz co jakiś czas któryś z banków puszcza jeszcze krótką serię promocyjnych kont, na których można zarobić 100 zł za podpisanie umowy. Generalnie sektor zrezygnował z kosztownych kampanii, które na koniec sprowadzały się do odbierania klientów konkurentom. Kończą się już bowiem czasy wypraw na klienta nieubankowionego, bez stałej relacji z bankiem.

Kiedyś był to potężny kawałek rynku. Według raportu Global Findex autorstwa Banku Światowego, 6 lat temu prawie jedna trzecia Polaków (30 proc.) nie miała konta bankowego. W kolejnym badaniu, przeprowadzonym w 2014 r., odsetek nieubankowionych zmniejszył się do 22 proc. W ciągu minionych dwóch lat ten margines prawdopodobnie jeszcze bardziej się zawęził, na co wskazują badania BZ WBK „Pokolenia o finansach. W poszukiwaniu różnic i podobieństw”, wedle których rachunek osobisty ma już 84 proc. Polaków. Są to dane uśrednione, natomiast odsetek ubankowienia w poszczególnych pokoleniach odchyla się od przeciętnej. I to mocno.

Szklanka do połowy pusta

Krajową średnią zawyżają dwudziestoi trzydziestolatkowie, którzy pod względem ubankowienia niczym już właściwie nie różnią się od rówieśników z krajów o wysokiej bankowej świadomości społeczeństwa, jak Niemcy, Francja czy nawet Skandynawia. 93 proc. populacji ma konto w banku. To dość zaskakująca informacja, ponieważ od kiedy temat milenialsów stał się „trendy”, często można spotkać się z opisem przedstawiciela tego pokolenia jako osoby zdystansowanej wobec tradycyjnych instytucji, stroniącego od stałych relacji z bankiem.

Na polskim rynku generacja X wychodzi na najbardziej ubankowioną w całym społeczeństwie. Kolejne zaskoczenie, jakiego dostarcza lektura badań BZ WBK, związane jest w wysokim odsetkiem posiadaczy kont wśród generacji baby boomers. Aż 89 proc. pięćdziesięcio- i sześćdziesięciolatków ma rachunek bankowy. Słabo na tle rodziców i młodszego rodzeństwa prezentują się „iksy”, czyli czterdziestolatkowie.

Tu odsetek ubankowionych wynosi 86 proc. — najmniej wśród aktywnych zawodowo pokoleń. Najmniej kont BZ WBK naliczył u przedstawicieli pokolenia Z. 40 proc. nastolatków posiada rachunek. Biorąc pod uwagę młody wiek tej generacji, która dopiero wchodzi w dorosłe życie, nie jest to może bardzo niski wskaźnik. Z drugiej strony, nie możemy nawet powiedzieć, że szklanka jest do połowy pusta, bo z poziomem nieubankowienia wynoszącym 60 proc. do dna jest naprawdę niedaleko.

Karta bankomatowa

Wraz z rosnącym ubankowieniem przybywa też użytkowników kart płatniczych. Ma ją w portfelu 92 proc. posiadaczy kont. Znowu — najwięcej kart mają milenialsi — 95 proc. Pokolenie starsze o generację, czyli „iksy”, w 9 na 10 przypadków też zamawiają kartę w banku. Baby boomers ustępują im tylko nieznacznie pod tym względem, gdyż kartę ma 89 proc. właścicieli kont. Ponownie najsłabiej wypadają najmłodsi klienci — tylko 87 proc. wyrabia kartę do rachunku.

Pomimo wysokiego odsetka posiadaczy karty, plastikowy pieniądz używany jest głównie do wypłaty pieniędzy. Poproszeni o wskazanie trzech najważniejszych cech karty, uczestnicy badania wskazali na darmowy dostęp do bankomatu (87 proc.). Wyjątek stanowią „zetki”, którzy również cenią sobie brak prowizji od wypłaty gotówki (75 proc. odpowiedzi), ale największe znaczenie ma dla nich funkcja zbliżeniowa karty. Tak uważa 81 proc. respondentów.

Średnia dla wszystkich generacji wynosi tymczasem 77 proc. Na trzecim miejscu w hierarchii pożądanych cech jest możliwość płacenia kartą w internecie (63 proc.) i w tym zakresie panuje duża zbieżność poglądów niezależnie od wieku klienta. I na tym właściwie wyczerpuje się lista życzeń posiadaczy kart.

Niewielkie znaczenie mają dla nich zniżki w sklepach (25 proc. wskazań), programy lojalnościowe (14 proc. na rynku i 22 proc. wśród „zetek”) czy personalizacja karty (7 proc.). W świetle tych wskazań odpowiedź na pytanie: do czego używasz karty, jest z góry przesądzona. Oczywiście do wypłaty — to odpowiedź 77 proc. klientów. Tu uwaga, najczęściej z bankomatu korzysta generacja Z — 81 proc. Najmłodsi klienci wyróżniają się też jednak pod względem płatności kartą w internecie. 58 proc. z nich korzysta z płatności elektronicznych, przy rynkowej średniej 43 proc.

Bank albo dentysta

Badania BZ WBK podważają jedną z tez dotyczących milenialsów, jakoby reprezentanci tego pokolenia szczególnie stronili od banków. Do rangi miejskiej legendy urosły wyniki ankiety przeprowadzonej w USA w ubiegłym roku i na początku bieżącego, które odbiły się szerokim echem w mediach ze względu na obrazowe zestawienie banku z dentystą. 71 proc. amerykańskich milenialsów stwierdziło bowiem, że woli borowanie niż wizytę w banku.

Przedstawiciele tej samej generacji w Polsce, być może z podobnym bólem jak rówieśnicy za oceanem, ale wcale często przychodzą do banku. Badania BZ WBK pokazują nawet, że najczęściej wśród wszystkich generacji. 1-3 razy w tygodniu przychodzi do oddziału 6 proc. milenialsów — dwa razy więcej niż „iksów” i baby boomers. Całkiem często są w banku najmłodsi klienci — 4 proc. odwiedza placówkę co tydzień. 40 proc. klientów banków przychodzi natomiast do oddziału raz w roku lub w ogóle. Średnią zawyżają milenialsi, wśród których 44 proc. omija banki, ale podobny odsetek niezainteresowanych bankowym serwisem występuje wśród baby boomers.

Z gotówką do oddziału

Zastanawiające są odpowiedzi na pytanie o to, po co klient przychodzi do oddziału. Najczęstszym powodem jest potrzeba wpłacenia gotówki — 27 proc. ankietowanych. To można jeszcze zrozumieć, gdyż sieć wpłatomatów nie jest jeszcze zbyt gęsta, ale trudno pojąć, dlaczego aż 24 proc. osób odwiedza kasę, żeby pobrać gotówkę. Przy bankomacie stojącym na każdym rogu, w prawie każdym oddziale to dość dziwna decyzja. Na liście najważniejszych przyczyn wchodzenia do banku sposobność zobaczenia się z kasjerką zajmuje czwarte miejsce.

Nieco wyżej, z 25 proc. odpowiedzi, jest wypłata z bankomatu. Miejsce drugi zajmuje… zmiana ustawień konta. To również nieco zaskakująca odpowiedź, ponieważ właściwie wszystkich zmian w rachunku można dokonać poprzez serwis internetowy, ewentualnie posiłkując się telefonem na call center. Spora część tych zachowań ma związek z wiekiem klienta. Z gotówką do oddziału przychodzi 27 proc. baby boomers i 21 proc. reprezentantów pokolenia Z.

Można powiedzieć, że najmłodsi klienci jeszcze nie mają czego wpłacać, co jest prawdą, jednak jeśli już posiadają gotówkę, znacznie częściej niż dziadkowie czy rodzice korzystają z wpłatomatów — 31 proc. ankietowanych, wobec 15 proc. w generacji X i 9 proc. wśród baby boomers. © Ⓟ

Charakterystyka generacji na świecie

BB: indywidualiści, egocentrycy, poszukują komfortu, wymagający, rozrzutni, „chciwie” konsumują, impulsywni, cenią prywatność, nie chcą się zestarzeć

X: z konieczności oszczędni, sfrustrowani, szukający alternatywnych wartości (mieć czy być), tolerancyjni (obojętni?), wrażliwi na ekologię, mało podatni na mody, reklamę

Y: wykształceni, pewni siebie, niecierpliwi, otwarci na nowości, ważniejsza staje się jakość życia i doświadczenia niż posiadanie; przywiązani do nowych technologii, świata online, także e-handlu

Z: rosną z nich rozsądni konsumenci, nielojalni wobec marek, „znają się” na marketingu, stale podłączeni do sieci i połączeni ze sobą

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przychodzi milenials do banku