PW Defro: Na początku były marzenia

Marta Barańska
opublikowano: 2007-12-10 00:00

Historia firmy zaczęła się od zakładu rzemieślniczego, założonego przez ojca Roberta Dziubeły. Potem, w wieku 15 lat, u ojca zaczął pracować syn. W 2003 r. przejął biznes. Dziś spółka wytwarza kotły centralnego ogrzewania i betoniarki.

Defro początkowo zajmowało się usługami spawalniczymi, transportowymi i tokarskimi, zmagając się z dużą konkurencją na rynku. Dlatego Robert Dziubeła, prezes firmy, podjął decyzję o specjalizacji. Zaowocowała ona szybko. Rynek zbytu stanowią hurtownie budowlane — nabywcy betoniarek, oraz hurtownie hydrauliczne odbierające kotły. Dzięki temu 80 proc. produkcji firmy trafia do kilku stałych klientów.

— Skupiliśmy się na małej liczbie kontrahentów, bo to też wyrabia naszą markę. Oni mają pewność, że nasze produkty trafiają tylko do nich, a my — że nie będziemy postrzegani jako jedna z wielu marek dostępnych w każdym sklepie — dodaje prezes.

Dzięki dotacjom z Unii Europejskiej firma wyposażyła nowoczesną halę produkcyjną w stanowiska spawalnicze, sterowane komputerowo prasy. Obecnie w nieodległej od Kielc Rudzie Strawczyńskiej powstają kolejne hale: spawalnia, magazyn oraz biurowiec — nowa siedziba firmy. Dopiero planowane lub już budowane pomieszczenia produkcyjno-magazynowe zajmą prawie 9 tys. mkw. Inwestycje te pochłoną w sumie kilkanaście mln zł.

— Dwie hale już są. W pierwszej znajduje się lakiernia i spawalnia, pomieszczenia socjalne oraz biuro. Druga to hala magazynowo-produkcyjna. Zainstalujemy tam lakiernię proszkową, będzie też laboratorium i sala wystawowa. W trzeciej — dopiero powstającej — będzie część socjalna oraz tzw. uniwersalna, gdzie planujemy produkcję nowych wyrobów — relacjonuje prezes.

W 2007 r. firma zamierza wyprodukować 16 tys. kotłów co, 10 tys. betoniarek oraz 2 tys. podajników do kotłów.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót