Nie będzie megakontraktu pomiędzy PZU a konsorcjum Prokom-CSC. Największy polski integrator nie został jednak na lodzie.
Pojawił się zgrzyt w stosunkach PZU i konsorcjum Prokomu z CSC (największej polskiej firmy IT i giganta światowego), które informatyzuje towarzystwo. Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, PZU zdecydowało, że nie kupi od konsorcjum głównego systemu informatycznego Exceed dla spółki majątkowej. Decyzja zaskakująca, gdyż konsorcjum tych firm informatycznych wygrało przetarg na integratora całej grupy ubezpieczyciela i podpisało z nim w 2004 r. umowę ramową.
Miała ona zaowocować wieloma kontraktami wartości kilkuset milionów złotych (mówiło się nawet o 2 mld zł w ciągu 4-6 lat). Wdrożenie Exceeda miało być zaś największym z nich — szacowanym na ponad 50 mln USD. O oziębieniu stosunków może też świadczyć przebieg innych przetargów w PZU.
— Prokom i CSC miały być preferowanymi usługodawcami dla towarzystwa, tymczasem teraz trwa przetarg na budowę centralnej bazy danych klientów (CBDK), do którego konsorcjum Prokomu i CSC nie zostało nawet zaproszone. Mówi się, że to koniec wywalczonych w przetargu preferencji dla konsorcjum — mówi nasz informator z PZU.
Szansa Insurera
Wartość CBDK ocenia się na kilka milionów dolarów. PZU negocjuje kontrakt z amerykańskimi gigantami IT — firmami DWL i Oracle. W chwili podpisania umowy ramowej PZU informował, że centralna baza danych jest jednym z projektów, którymi mają zająć się Prokom i CSC.
„Umowa przewiduje, że pierwszy etap budowy, obejmujący wdrożenie i integrację oprogramowania: Exceed, GraphTalk, Centralnej Bazy Danych oraz Oracle Financials i Oracle HR ZSI, potrwa 2 do 3 lat” — głosił komunikat PZU.
Na razie skończyło się na długo negocjowanych kontraktach dotyczących wdrożenia systemu Graph- Talk za kilkadziesiąt milionów złotych (Prokom ma na tym zarobić około 5 mln EUR) oraz umowie na wdrożenie Oracle Financial (pilot za 3 mln USD). Decyzja o rezygnacji z Exceeda znacząco pomniejszy zakres obowiązków konsorcjum. Głównym systemem PZU ma pozostać Insurer, system autorski Prokomu. Insurer ma zostać rozwinięty i skonsolidowany, ale bez dodatkowych kosztów ze strony PZU.
— To uderza bardziej w CSC, bo Exceed to produkt tej firmy. Dla Prokomu to może być nawet szansa, gdyż rozwijanie i konsolidacja Insurera może przynieść dochody tej firmie na pobocznych umowach i opiece. Ale na pewno nie będzie to taki zarobek jak na wdrożeniu nowego systemu Exceed — uważa jeden ze specjalistów rynku IT.
Ani od Prokomu, ani od PZU nie udało nam się uzyskać komentarza na ten temat. Ubezpieczyciel przed dzisiejszą konferencją prasową nie chce podawać żadnych informacji.
— Organizujemy spotkanie prasowe z Mirosławem Szturmowiczem, członkiem zarządu odpowiedzialnym za informatyzację, na którym odpowiemy na wszystkie pytania — wyjaśnia Tomasz Fill, rzecznik PZU.
Zmiana stron
Ciekawostką w całej sprawie jest to, że Mirosław Szturmowicz przyszedł do PZU prosto z… Prokomu, gdzie był wiceprezesem. Niektórzy obserwatorzy rynku uważali, że to może Prokomowi ułatwić negocjacje z PZU. Teraz zmienili zdanie.
— Wydaje się, że Mirosław Szturmowicz nie tylko nie faworyzuje Prokomu, ale wręcz przeciwnie — mówi nasz informator doskonale znający rynek IT.
Mirosław Szturmowicz jest znaną osobą na rynku IT. Przed pracą w Prokomie był prezesem polskiego oddziału IBM, największej firmy tej branży na świecie. Potem spekulowano, że ma zostać prezesem podległego Prokomowi Softbanku. Ostatecznie przeszedł na drugą stronę — ze sprzedawcy stał się kupującym.
Okiem eksperta
To sygnał niejednoznaczny
Trudno jednoznacznie zinterpretować pogłoskę o rezygnacji PZU z systemu Exceed na rzecz utrzymania Insurera bez nowej umowy wdrożeniowej. Jeżeli ubezpieczyciel podejmie taką decyzję, może ona mieć dla Prokomu skutki zarówno pozytywne, jak i negatywne. Z jednej strony giełdowa spółka utrzyma klienta, ma możliwość podpisywania pobocznych kontraktów i aneksów, a także uzyskania na swoich produktach wyższych marż niż na cudzych systemach. Z drugiej jednak — taki ruch PZU może oznaczać, że ubezpieczyciel koncentruje się na oszczędzaniu, co w dłuższej perspektywie nie musi być dobrą informacją dla współpracującej z nim firmy IT.
Włodzimierz Giller, analityk Deutsche Banku