Rada może zmienić BGŻ
NA DŁUGO: W przypadku gdy rada zmieni skład zarządu BGŻ, którego prezesem jest Michał Machlejd, następnych zmian na szczycie długo nie będzie. fot. ARC
Dzisiaj zbiera się rada nadzorcza Banku Gospodarki Żywnościowej. W porządku obrad prawdopodobnie umieszczony został punkt: zmiany w składzie zarządu. Prawdopodobnie, bo rada utajniła porządek obrad.
Według naszych informacji, pracę w kierownictwie BGŻ może dziś stracić Stanisław Kowalczyk, jeden z sześciu wiceprezesów zarządu, odpowiedzialny za Pion Inwestycji Finansowych. Jeszcze wczoraj w kręgach politycznych i bankowych spekulowano na temat nowego wiceprezesa, ale za najbardziej prawdopodobnego kandydata uznawano Stefana Wrońskiego, dyrektora wojewódzkiego oddziału Banku Gospodarki Żywnościowej w Szczecinie. Nie udało nam się jednak skontaktować z dyrektorem. Jak dowiedzieliśmy się w szczecińskim oddziale, został on wczoraj pilnie wezwany do warszawskiej centrali BGŻ.
Pod koniec stycznia Michał Machlejd, prezes BGŻ, zapowiadał na łamach naszej gazety, że skład zarządu banku ulegnie jeszcze pewnym zmianom.
— Do końca kwartału zarząd BGŻ przybierze ostateczny kształt, ale zmiany nie będą już duże — stwierdził Michał Machlejd.
O pierwszych poważnych zmianach w zarządzie głośno było już w październiku ubiegłego roku. Na bankowej giełdzie pojawiły się wówczas nazwiska czterech „pewniaków”. W spekulacjach najczęściej pojawiały się nazwiska: Andrzeja Nowika, byłego członka zarządu towarzystwa ubezpieczeniowego Azur Ostoja, oraz Sławomira Horbaczewskiego, obecnego prezesa radomskiego Banku Energetyki.
Zmiana oznaczać może, że na długi czas skończyła się niepewność co do wyglądu i losów zarządu BGŻ. Ale nie oznacza ona, że w banku zapanuje spokój. Trwa bowiem zapowiadana przez prezesa Machlejda reorganizacja, której efektem będą także redukcje zatrudnienia. Centrala banku ma być odchudzona o około 20 proc.
Michał Kobosko
Paweł Zielewski