Rafako pikuje przez problem z opcjami

KZ
opublikowano: 2008-12-01 09:40

Choć zarząd spółki próbował uspokoić inwestorów, to ich reakcja na spodziewane straty na ryzykownych transakcjach walutowych, jakie poniosła spółka zależna Rafako, nie mogła być inna: na otwarciu sesji kurs giełdowej firmy spadł o ponad 20 proc.

W piątek po sesji raciborski producent kotłów poinformował, że spółka zależna Elwo ma do rozliczenia warte 150 mln euro kontrakty forward i opcje walutowe. Jak w „Parkiecie” precyzuje Mariusz Różacki, prezes Rafako, zakładając czarny scenariusz (tj. likwidację Elwo), giełdowa firma będzie musiała zawiązać rezerwą na kwotę 19 mln zł (wpisana zostanie w koszty finansowe, obciąży więc wynik netto, ale nie operacyjny).

Już na otwarciu sesji kurs Rafako spadł o 21 proc. do 3,40 zł, a w kolejnych minutach znów przekroczono dolne widełki przy 3,06 zł.

Kurs inne ofiaru opcji – Ropczyc – spada dziś o 15,5 proc., po 40,1 proc. spadku w piątek. W niełasce pozostają też walory Millennium, banku, który najprawdopodobniej w dużym stopniu jest zaangażowany w ryzykowne transakcje. Dziś o godz. 9.38 kurs Millennium spadał o 3,75 proc. do 3,08 zł.