Rajd Boryszewa

Od majowego dołka notowania Boryszewa poszły do góry już o ponad połowę. Jakub Szkopek z DM mBanku wątpi w kontynuację dobrej passy.

We wtorek krótko przed zamknięciem sesji za akcje firmy, kontrolowanej przez Romana Karkosika, płacono 6,18 zł, o 1,1 proc. więcej niż dzień wcześniej. Od dna sprzed trzech miesięcy notowania urosły o ponad 50 proc. i są najwyżej od stycznia 2013 r. Pomogła dobra koniunktura w branży motoryzacyjnej w Europie Zachodniej.

— Dobre wyniki sprzedaży aut w tzw. starej Europie wpływają pozytywnie nie tylko na producentów samochodów, ale również na poddostawców.Dzięki temu segment automotive Boryszewa zaczął osiągać dobre wyniki — ocenia Jakub Szkopek, analityk DM mBanku.

Jego zdaniem, kupujący akcje poszli jednak za daleko w uwzględnianiu w notowaniach poprawy koniunktury w branży. Wskaźnik cena/zysk pokazuje, że Boryszew jest notowany z nawet 30-procentową premią względem spółek porównywalnych. Na jego niekorzyść przemawia także relatywnie wysokie zadłużenie.

— W branży, w której działa Boryszew, na świecie są bardziej atrakcyjne spółki — uważa Jakub Szkopek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu