Redan spłaci kredyt zaufania?

opublikowano: 2007-06-29 07:16

Kierowana przez Piotra Kulawińskiego firma ma zielone światło od banków i akcjonariuszy. Teraz musi wziąć się do roboty.

T o może być przełomowy moment dla dystrybutora odzieży, który jest właścicielem marki Top Secret oraz Troll. Po trwających od kwietnia negocjacjach udało się podpisać porozumienie z BRE, Millennium oraz Pekao. Do tego akcjonariusze przegłosowali emisję akcji. Na wieść o tym walory spółki zyskały kilka procent.

Banki zgodziły się na wydłużenie okresu finansowania Redanu do 30 czerwca 2010 r. Według władz firmy, porozumienia na tak długi okres daje podstawy do stabilnego rozwoju. Giełdowa firma jest winna bankom 50 mln zł. W zawartym porozumieniu ustalony został harmonogram spłaty, który zakłada uregulowanie zobowiązań w trzy lata.

Ale to nie jedyne dobre wieści dla akcjonariuszy Redanu. Chce ona przeprowadzić emisję z prawem poboru. Wczoraj walne zgromadzenie akcjonariuszy ustaliło, że w ciągu trzech lat dojdzie do emisji 15,7 mln nowych akcji. Pieniądze uzyskane z podwyższenia kapitału mają pomóc w odświeżeniu marki Top Secret, zmianie wizualizacji jej sklepów oraz rozwoju sieci pozostałych marek. Jednak na razie brakuje konkretów, kiedy miałoby dojść do oferty.


Firma rzeczywiście wymaga zmian, o czym świadczą wyniki sprzedaży osiągane w tym roku. W kwietniu Redan zanotował 3-procentowy, a w maju 10-procentowy spadek przychodów. Dobrze jednak, że sama zdaje sobie sprawę, iż nie do końca trafia w gusta klientów. Dlatego szykuje się do modernizacji dotychczasowych salonów Top Secret, w tym 79 w Polsce i osiem za granicą. Od początku roku do maja wartość sprzedaży marki Top Secret zmniejszyła się

o 2 proc. Ale niewiele lepiej sprzedawała się odzież firmowana nazwą Troll. Po pięciu miesiącach sieć tych salonów osiągnęła podobną sprzedaż jak w zeszłym roku. Zdecydowanie najlepiej zachowuje się sieć Textilmarket, która zanotowała wzrost obrotów

o 26 proc. To jednak na niewiele się zdało, bo po pięciu miesiącach wielkość przychodów grupy spadła

o 1 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Na pocieszenie można dodać, że marża brutto na sprzedaży

wzrosła o ponad 3 punkty procentowe.


Zastrzyk spodziewanych pieniędzy może sprawić, że wyniki Redanu wyraźnie się poprawi. A jeśli spółka chce równać do konkurentów z branży, musi zadbać o rentowność operacyjną. W 2007 r. marża Radanu wyniosła 2,7 proc., a konkurentów LPP i Artman odpowiednio 6,3 oraz 4,8 proc. Do tego Redan zanotował kilkumilionową stratę w I kwartale.