Rehabilitacja daje oszczędności

Ubezpieczycielom zaczyna się opłacać rehabilitacja poszkodowanych. Ergo Hestii przynosi realne oszczędności.

W dobie szybko rosnącej wartości wypłacanych przez ubezpieczycieli szkód osobowych opłaca się postawić na rehabilitację poszkodowanych — twierdzi sopocka Ergo Hestia. Aktywna rehabilitacja osób, które zostały ciężko ranne w wypadkach komunikacyjnych, przynosi ubezpieczycielowi oszczędności.

— Jest to nawet kilka milionów złotych rocznie — mówi Barbara Stachowicz, szefowa działającego w ramach Ergo Hestii Centrum Pomocy Osobom Poszkodowanym (CPOP).

Centrum korzyści

Centrum istnieje od pięciu lat. Przez ten okres przewinęło się przez niego ponad tysiąc osób, z czego 220 otrzymało ofertę rehabilitacji, a 70 zostało zrehabilitowanych. Oszczędności dotyczą właśnie ich, więc w kolejnych latach sopocka firma będzie chwalić się coraz wyższą kwotą. Mechanizm jest prosty. Zamiast zostawiać poszkodowanego z wypłaconym odszkodowaniem i przyznaną dożywotnią rentą, Ergo Hestia kieruje do nich ofertę udziału w specjalnie dla nich przygotowanym programie rehabilitacyjnym. Obejmuje on nie tylko fizjoterapię, ale także pomoc psychologa i wsparcie opiekuna, który z poszkodowanym jest w stałym kontakcie.

— Naszym finalnym celem jest powrót poszkodowanych do społeczeństwa i na rynek pracy, dlatego w programie poza fizjoterapią mamy również aktywizację zawodową — mówi Barbara Stachowicz.

Jeśli rehabilitacja zakończy się sukcesem, korzyści odnoszą obie strony. Poszkodowany może wrócić do dawnego życia, a ubezpieczyciel oszczędza na konieczności wypłaty mu do końca życia renty. Może więc rozwiązać rezerwy, które zostały stworzone na wypłatę rent w momencie uznania roszczenia. Całe ryzyko inwestycji w rehabilitację ubezpieczyciel bierze na siebie. Poszkodowany nie musi obawiać się, że niepowodzenie programu będzie dla niego oznaczało obniżenie należnego mu odszkodowania, a nie jest to tani proces. Koszt najdroższego do tej pory zrealizowanego programu znacząco przekroczył 200 tys. zł.

— W Polsce nie ma rozwiązań, które przypominałaby nasz program — podkreśla szefowa CPOP.

Dwa wyjścia

Jej zdaniem, posiadanie własnych programów rehabilitacyjnych jest szczególnie ważne nie tylko ze względu na coraz wyższe świadczenia w ramach szkód osobowych, ale także z uwagi na wyczerpujące się kwoty gwarancyjne w starych szkodach z początku lat 90. XX w. Odpowiedzialność ubezpieczyciela jest prawnie ograniczona w ramach tych kwot, ale sądy nie zważają na to, nakazując firmom dalsze wypłacanie przyznanych wiele lat temu rent. Dlatego też, zdaniem Barbary Stachowicz, o ile w przypadku starych szkód wyjściem jest np. powołanie specjalnej fundacji (postuluje to Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny), to w przypadku nowych szkód najlepszym wyjściem jest program rehabilitacyjny. Zdecydowana większość ubezpieczycieli majątkowych nie oferuje poszkodowanym programów rehabilitacyjnych i ogranicza się do wypłaty świadczeń. Oprócz Ergo Hestii takie programy realizują PZU i Warta.

— Mamy możliwość współpracy z jedną z najlepszych klinik. Z programu mogą skorzystać w szczególności poszkodowani, którzy wymagają rehabilitacji. Niestety, nie wszyscy są zainteresowani jej podjęciem — mówi Jacek Pietrasiewicz, dyrektor departamentu szkód osobowych w Warcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu