W przeciwieństwie do pierwszej walki, którą w listopadzie 2006 roku wygrał na punkty Włodarczyk (odbyła się na warszawskim Torwarze), tym razem nie wiadomo dokładnie, ile zarobią główni aktorzy widowiska. "W przypadku gdy nie ma przetargu, obowiązuje nas klauzula poufności" - powiedział menedżer polskiego pięściarza, Andrzej Wasilewski.
Za zdobycie tytułu IBF w kategorii junior ciężkiej Włodarczyk dostał około 60 tysięcy dolarów, zaś jego przeciwnik - trzy razy więcej. W rewanżu proporcje się zmienią. "Gdyby doszło do przetargu mistrz świata ma zagwarantowane 75 procent z ogólnego budżetu, zaś pretendent - 25 procent. Promotorowi Cunninghama - Donowi Kingowi zależało, żeby obaj otrzymali po tyle samo" - dodał Wasilewski, szef Hammer KnockOut Promotions.
Promotor Włodarczyka nie chciał zdradzić, ile znajdzie się w puli dla bokserów. "Dziesięć dni temu mieliśmy przygotowaną ofertę z sześcioma szóstkami (666 666 dolarów - PAP), ale poszliśmy jeszcze dalej. Mamy już przygotowaną całą sumę na honoraria dla zawodników" - przyznał.
Pierwotnie miał odbyć się konkurs ofert na organizację walki rewanżowej o pas IBF. W ostatnich dniach w New Jersey przebywał wspólnik Wasilewskiego, Piotr Werner. "Już po przyjeździe dowiedziałem się, że King upoważnił swoich ludzi do rozmów w sprawie polubownego rozwiązania sprawy. Telefoniczne negocjacje trwały niemal całą noc poprzedzającą przetarg" - stwierdził Werner podczas środowej konferencji prasowej w Warszawie.
"Kilkadziesiąt minut przed otwarciem kopert były rozbieżności, m.in. w kwestii ilości biletów, miejsc hotelowych, dni spędzonych w Polsce przez obóz Kinga, a także rękawic. Ostatecznie doszło do porozumienia bez przetargu. Amerykanie nie mieli już pretensji, że w Polsce, że byli +głodzeni+ i +nikt ich nie szanował+. Do biura federacji IBF weszliśmy tylko po to, aby ogłosić swoją decyzję" - powiedział Werner.
Włodarczyk przebywa obecnie w Zakopanem, gdzie przygotowuje się do majowej konfrontacji z Cunninghamem. "Liczymy, że tym razem rywal przyjmie walkę, a nie tylko będzie uciekał po ringu. Krzysiek wie, że cztery miesiące temu za mało uderzał, teraz ma więcej +myśleć+ rękami" - mówił jeden z jego trenerów Paweł Skrzecz.
Prawdopodobnie podczas katowickiej gali odbędą się jeszcze dwie mistrzowskie walki, z udziałem Rafała Jackiewicza (w obronie tytułu IBC w wadze półśredniej) i Damiana Jonaka (młodzieżowe mistrzostwo świata WBC w junior średniej). (PAP)