Rewolucja w chmurze

Nie trzeba kupować krowy, żeby napić się mleka. Podobnie jest z oprogramowaniem dla biznesu. Nawet małe firmy przekonują się do IT w formie usługi

Dla ekspertów z FIT Specialist Recruitment dane osobowe kandydatów i pracowników oraz informacje o ich motywacjach i zarobkach są świętością. Gdyby wyciekły lub dostały się w niepowołane ręce, ta rekrutacyjna firma poniosłaby duże straty wizerunkowe, finansowe i wynikające z odpowiedzialności prawnej. Jak się przed tym broni? Stawiając na efektywne i pewne narzędzia spod znaku data management (cyfrowe przechowywanie i przetwarzanie danych). Co równie ważne: nie są to rozwiązania stacjonarne, ale w wersji usługowej, nazywanej potocznie chmurą obliczeniową (cloud computing). O tyle jest to godne podkreślenia, że jeszcze niedawno „szczelność” systemów chmurowych budziła wśród przedsiębiorców i menedżerów duże wątpliwości.

— Dane osobowe są niezwykle ważne. Musimy mieć prawnie zabezpieczone procesy. Użytkowane przez nas technologie chmurowe, w tym program Office 365, są w pełni bezpieczne, dają odpowiednią ochronę i właściwy poziom zgodności z regulacjami — zachwala Małgorzata Tylec-Gusakov, prezes FIT Specialist Recruitment.

Do IT w modelu cloudowym zaufanie mają także klienci tej firmy — inaczej nie zlecaliby FIT weryfikacji kandydatów, testów umiejętności i innych analiz.

Po pierwsze oszczędności

Takie produkty jak Office 365 zdominują tzw. rewolucję cyfrową w małych i średnich przedsiębiorstwach — zgodnie przewidują analitycy takich agencji badawczych jak Gartner czy Research and Markets. Ich zdaniem, do 2020 r. nakłady tych podmiotów na cloud computing będą wzrastać średnio o 20,5 proc. rok do roku. Dzięki chmurze zaoszczędzą one do 14 proc. budżetów na IT — szacuje Sid Nag, dyrektor działu badań Gartnera.

Polska wpisuje się w światowe tendencje. Za popularnością cloudu przemawia u nas zmiana zasad wsparcia biznesu w perspektywie finansowej UE na lata 2016-20 — przesunięcie punktu ciężkości z dotacji na instrumenty zwrotne, m.in. pożyczki.

— Firmy pozbawione zastrzyku unijnych funduszy ostrożnie podchodzą do wydatków. Zamiast kupować, wolą wydzierżawić sprzęt i oprogramowanie, zwłaszcza że wynajem jest jedną z najszybszych i najbardziej opłacalnych metod dostępu do technologii IT — tłumaczy Krystian Fydrych z Atmana, właściciela centrum danych.

Co poza niższymi kosztami i bezpieczeństwem skłania do inwestowania w chmurę? Dla krajowego sektora MSP ważnym argumentem jest możliwość wykonywania zadań na odległość, a także pełny dostęp do firmowych danych, poczty i kalendarza z każdego miejsca i o dowolnej porze. To wszystko — według 74 proc. ankietowanych przez PwC — przekłada się na wydajność ich pracy. Zdaniem Barbary Michalskiej, menedżerki produktu Office 365 w polskim oddziale Microsoftu, główna zaleta rozwiązań SaaS, czyli programów w modelu usługowym (Software as a Service), jest łatwość ich wykorzystania — są dostępne za pośrednictwem jakiegokolwiek sprzętu połączonego z internetem, czy jest to komputer stacjonarny czy smartfon, tablet lub urządzenie 2w1. W przypadku usługi Office 365 dotyczy to także systemów mobilnych iOS i Android.

— Model ten umożliwia nie tylko łatwą i nieograniczoną pracę na wspólnych dokumentach, ale także zapewnia wygodny dostęp do firmowych plików, np. daje konsultantowi możliwość zerknięcia do cennika czy prezentacji w czasie spotkania — wyjaśnia Barbara Michalska.

Zdalnie, czyli łatwiej

W niektórych przypadkach cloud computing pozwala wręcz uzyskać dostęp do bardziej zaawansowanych technologii zarezerwowanych wcześniej dla wielkich przedsiębiorstw, posiadających bogatą infrastrukturę informatyczną. Wdrożenia chmurowe sprawiają, że zdalna realizacja obowiązków służbowych nigdy nie była tak łatwa jak dzisiaj. Zwracają na to uwagę m.in. trenerzy z firmy doradczej BHP Consulting.

— Zdecydowana większość z prawie 40 naszych pracowników spędza niemal cały tydzień poza biurem, prowadząc szkolenia i warsztaty z bezpieczeństwa i higieny pracy. IT w formie usługi pozwala im zachować mnóstwo czasu i energii, które wcześniej potrzebowali na koordynację zadań, oraz na komunikację między osobami zaangażowanymi w poszczególne przedsięwzięcia — tłumaczy Agnieszka Brykała, właścicielka BHP Consulting.

Dodatkowym bodźcem do wzrostu popularności chmury stają się rosnące wymogi ekologiczne. Chmura pozwala nie tylko obniżyć koszt dostępu do usług informatycznych, lecz także zmniejsza ich uciążliwość dla środowiska. A to oznacza, że będzie się czym pochwalić w raporcie społecznej odpowiedzialności biznesu.

Spontanicznie, ale czy lepiej?

Prawie 68 proc. użytkowników wykorzystuje chmurę, aby podnieść efektywność swojego biznesu. To o 61 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Cloudowy boom napędzają aplikacje, w tym rozwiązania z dziedziny bezpieczeństwa i internetu rzeczy — wynika z badania IDC zrealizowanego na zlecenie spółki Cisco. Z drugiej strony, tylko 3 proc. firm ma dojrzałe strategie chmurowe — powtarzalne i zoptymalizowane, a tylko takie sposoby postępowania przynoszą ponadprzeciętne rezultaty. Pozostałe przedsiębiorstwa — twierdzą specjaliści IDC — formułę SaaS wprowadzają spontanicznie i bez głębszego zastanowienia lub oportunistycznie, kierując się modą lub naśladując inne podmioty. Nie mają kompetencji, jasno określonych celów i synchronizacji działu IT z biznesem. Efekt — nigdy nie odniosą spodziewanych korzyści biznesowych. Chyba że chmurę zaczną stosować z głową.

Aplikacje w internecie

Chmura obliczeniowa, czyli cloud computing, oznacza w uproszczeniu, że coraz więcej zadań, do których do niedawna potrzebny był komputer wyposażony w specjalne oprogramowanie, można dziś wykonać, korzystając z usług oferowanych w internecie. Najlepszym przykładem jest poczta elektroniczna, z której korzystają właściwie wszyscy internauci.

KOMENTARZ PARTNERA SEKCJI

Subskrypcja to już więcej niż moda

JAKUB HRYCIUK, DYREKTOR ZARZĄDZAJĄCY ONEX GROUP

Mali i średni przedsiębiorcy cenią sobie wygodę, profesjonalizm, ale również dbają o koszty. Dlatego zapewne, jak wynika z przeprowadzonego przez nas badania, już co drugi, zamiast inwestować w skomplikowaną infrastrukturę IT, stawia na rozwiązania chmurowe. Wśród nich największym zainteresowaniem cieszą się Office 365 oraz Azure. Mówiąc prosto, polega to na opłacaniu miesięcznego lub rocznego abonamentu za korzystanie z pakietu aplikacji Microsoft. Popularność tego rozwiązania wynika z kilku powodów.

Po pierwsze, model subskrypcyjny pozwala na rozłożenie kosztów. Każdy przedsiębiorca dba o płynność finansową swojej firmy, dlatego unika konieczności ponoszenia jednorazowego większego wydatku, jakim zdecydowanie jest zakup licencji. Jest to istotne zwłaszcza dla firm, które dopiero zaczynają działalność i nie mają własnej rozbudowanej infrastruktury IT. Office 365 to szansa na korporacyjne standardy przy zdecydowanie zredukowanych kosztach i bez konieczności zakupu skomplikowanego sprzętu. Warto też zwrócić uwagę, że już jedna licencja pozwala na instalację oprogramowania nawet na 5 urządzeniach. Subskrypcja pozwala również na skalowanie zarówno w górę, jak i w dół, co stanowi drugi argument na jej korzyść. Jeżeli firma przechodzi trudniejszy okres i redukuje stanowiska albo po prostu decyduje się na outsourcing dotychczasowych zadań, może w prosty sposób ograniczyć liczbę posiadanych licencji, tym samym redukując koszty. W przypadku rozwiązań on-premise licencje po prostu lądują „na półce” i czekają na lepsze czasy. Skalowanie nie dotyczy jednak wyłącznie liczby posiadanych licencji, jak w przypadku Office 365, ale m.in. w takich produktach jak Microsoft Azure możemy skalować samą moc obliczeniową wykupionej infrastruktury lub automatycznie ustawić przydzielanie większych zasobów na wypadek zwiększonego ruchu.

Aspekt, który jest nadal trochę niedowartościowany przez polskich przedsiębiorców, ale bardzo istotny dla naszych zachodnich sąsiadów, to stała aktualizacja oprogramowania, którą zyskuje się dzięki subskrypcji. Dzięki temu na bieżąco mamy dostęp do nowych funkcjonalności. Prawdopodobnie większość z przedsiębiorców nie zdecydowałaby się na wymianę pakietu Office na nowszy, gdyby wiązało się do z dodatkowymi kosztami, ale jeżeli możemy to mieć w ramach posiadanych licencji, tylko zyskujemy. Warto też wspomnieć o tym, że model subskrypcyjny w zasadniczy sposób różni się od tradycyjnego, mianowicie czyni z naszych licencji usługę zamiast zasobu. Producent, który tę usługę świadczy, czy pośrednik, który ją dostarcza, będzie zdecydowanie bardziej zainteresowany klientem i utrzymywaniem z nim długofalowej relacji. Przedsiębiorcy natomiast mogą wybierać wśród dostawców i decydować się na tych, którzy w najlepszy sposób świadczą swoje usługi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Rewolucja w chmurze