Koncern Rheinmetall zdecydował się na strategiczny zwrot, wystawiając na sprzedaż swój cywilny dział motoryzacyjny, aby w pełni skoncentrować zasoby na produkcji systemów dla sił zbrojnych. Nowy model biznesowy zakłada dostarczanie zaawansowanych rozwiązań przeznaczonych do transportu lądowego, powietrznego oraz operacji w przestrzeni kosmicznej, a od niedawna także w domenie morskiej. Decyzja jest bezpośrednią odpowiedzią na zmieniającą się sytuację geopolityczną, która wymusza na państwach zachodnich szybkie uzupełnianie zapasów amunicji, pocisków rakietowych oraz modernizację systemów obrony przeciwlotniczej.
Geopolityczne paliwo dla wzrostu zamówień zbrojeniowych
Napięcia międzynarodowe, w tym wojny na Ukrainie oraz w rejonie Iranu, stały się głównym motorem napędowym dla portfela zamówień niemieckiego producenta. Rheinmetall zajmuje obecnie uprzywilejowaną pozycję w zakresie dostaw i serwisowania systemów obronnych, zwłaszcza w kontekście uzupełniania braków w zasobach amerykańskich pocisków i technologii rakietowych. Firma odnotowała znaczący wzrost zainteresowania swoimi produktami nie tylko ze strony Niemiec, ale także innych krajów NATO oraz walczącej Ukrainy. Przewiduje się, że łączna wartość zamówień w 2026 r. wzrośnie ponad dwukrotnie, osiągając poziom 135 miliardów euro, co stanowi gigantyczny skok w porównaniu do rekordowego wcześniej wyniku z 2025 r., który wynosił 63,8 miliardów euro.
Rekordowe prognozy
Perspektywy finansowe spółki na najbliższe lata wyglądają wyjątkowo obiecująco, co znajduje odzwierciedlenie w podniesionych prognozach sprzedaży. Na 2026 r. Rheinmetall planuje osiągnięcie przychodów w przedziale od 14 do 14,5 miliardów euro, co znacznie przewyższa ubiegłoroczny wynik na poziomie 9,9 miliardów euro. Projekcja wykracza poza wcześniejsze szacunki analityków, które oscylowały wokół 13,6 miliarda euro, ale jest niższa niż podniesione następnie oczekiwania rynku do 15 mld.
To nieco rozczarowało inwestorów, co spowodowało wyraźną przecenę akcji spółki podczas środowej sesji. Zniżka sięgała momentami 5 proc.
Oprócz wzrostu przychodów, firma spodziewa się również poprawy rentowności, celując w marżę zysku operacyjnego na poziomie około 19 proc. Dobra kondycja finansowa przełoży się bezpośrednio na korzyści dla akcjonariuszy, ponieważ zarząd zamierza zaproponować podczas majowego walnego zgromadzenia wypłatę dywidendy w wysokości 11,50 euro na akcję, co stanowi znaczący wzrost względem 8,10 euro wypłaconych rok wcześniej.
