- Myślę, że Stany Zjednoczone są w początkowej fazie przedłużającej się słabości krajowego popytu wewnętrznego – powiedział Roach, który poza funkcją pełnioną w banku jest również profesorem Uniwersytetu Yale. – Dynamizm, na który liczyliśmy i do którego się przyzwyczailiśmy, nie nastąpił – dodał.
W USA rozgorzał spór, czy nadal rząd ma stymulować gospodarkę, czy takie działania są jedynie marnowaniem pieniędzy podatników. Prezydent Barack Obama mówił niedawno, że dzięki działaniom stymulacyjnym jego ekipy gospodarka USA wychodzi stopniowo z najgłębszej recesji od dziesięcioleci. Republikanie kwestionują jednak skuteczność tych działań argumentując, że zwiększają jedynie i tak rekordowo duży deficyt budżetowy.
- Prezydent chodzi po cienkiej linie między stymulacją i cięciami budżetowymi – powiedział Roach. – To, czego rynki ostatecznie chcą, to znacznie większa szczegółowość i wiarygodność działań redukujących deficyt i normalizacja polityki Fed – dodał.
MD, Bloomberg