Specjalny zespół bada nieprawidłowości w wykonaniu zamówienia na dostawę sprzętu i testów na BSE. Problemy nie są takie drobne.
W środę firma Roche Diagnostics Polska ma złożyć resortowi rolnictwa i inspektorom weterynaryjnym wyjaśnienia w sprawie nieprawidłowości w realizacji dostaw sprzętu i testów do badań na BSE (choroba szalonych krów). Według informacji „PB”, resort powołał też specjalny zespół, który ocenia rozbieżności pomiędzy ofertą firmy Roche a realizacją zamówienia.
Sprawę ujawnił „PB”. Według naszych informacji, laboratoria przeprowadzające badania narzekają na jakość sprzętu i dostawy niezgodne ze specyfikacją (m.in. problemy z systemem ważąco-dozującym, sprzętem pomocniczym i homogenizatorami). Alarmują, że poważnie utrudnia to testy na BSE. Ministerstwo rolnictwa zakazuje informowania dziennikarzy o problemach, a inspektoraty weterynarii kupują dodatkowe testy od konkurenta Roche’a — firmy Biorad, choć zakupione w przetargu testy Roche’a powinny wystarczyć na cały 2006 r.
Spokojnie, to tylko awaria
Roche Diagnostics Polska twierdzi, że dostawy realizuje zgodnie z planem, ale nie może informować o szczegółach zamówienia, bo obowiązuje go klauzula poufności. Firma uspokaja, że problemy są drobne i wyolbrzymiane przez laboratoria.
— Gdyby to były drobne problemy, nie robilibyśmy awantury. Ale tam się nic nie zgadza: ilość ani jakość — twierdzi pracownik jednego z inspektoratów.
Potwierdza to Krzysztof Jażdżewski, główny lekarz weterynarii.
— Rzeczywiście inspektoraty twierdzą, że mają duże problemy z tymi dostawami. Nie mam dostępu do pełnej dokumentacji, więc trudno mi to skomentować. W środę mamy spotkanie z przedstawicielami dostawcy i mam nadzieję, że wszystkie problemy zostaną wyjaśnione i usunięte — mówi Krzysztof Jażdżewski.
Niektórzy nasi informatorzy oskarżają resort rolnictwa o próbę zatuszowania problemów. Tak można zinterpretować zakaz udzielania informacji przez same inspektoraty czy laboratoria. W jednym z nich „PB” dowiedział się, że problemy były, ale już im zaradzono. Tymczasem dotarliśmy do oficjalnego listu z tego samego laboratorium do ministerstwa, w którym ostro skrytykowano jakość sprzętu i usług Roche’a.
Osoba odpowiadająca za projekt w ministerstwie poprosiła „PB” o przesłanie pytań na piśmie. Odpowiedź mamy uzyskać dziś.
Tanio sprzedam
Zakup testów finansuje unijny fundusz Phare. Roche wygrał w przetargu z niewielką, bydgoską firmą CHS Computers, która zaproponowała testy firmy Biorad. Zwycięzca zażądał za usługi ponad dwa razy mniej niż konkurent: 11 mln zł (CHS oczekiwał 25 mln zł). Problem w tym, że bydgoska firma uważa, że Roche zaproponował cenę dumpingową, o czym ma świadczyć wycena tego projektu przez unijnych ekspertów (budżet wynosił 30 mln zł). Ponadto CHS twierdzi, że oferta Roche’a miała mnóstwo błędów, a oferowany sprzęt nie spełniał wymogów specyfikacji. Firma podała zarówno Roche’a, jak i zamawiającego do sądu i żąda odszkodowania w wysokości 10 mln zł. Smaczku sprawie dodajeto, że był to już trzeci przetarg na dostawę testów z funduszy unijnych i trzeci z kontrowersjami. Dwa poprzednie unieważniono, a Polska straciła możliwość wykorzystania na ten cel 12 mln EUR.