Rolls-Royce zaprasza do zabawy

Brytyjska firma wyprodukuje limitowaną edycję modelu wraith, dzięki której kilkadziesiąt osób na świecie weźmie udział w ekskluzywnej zabawie

Trzeba przyznać, że Rolls-Royce potrafi nie tylko tworzyć luksusowe samochody, ale ma też oryginalne pomysły na ich sprzedawanie. Grupa docelowa jest specyficzna, więc czasem trzeba wznieść się na wyżyny. Rolls-Royce wraith kryptos collection jest przykładem na to, że zawsze można wymyślić coś, czego jeszcze w branży nie było. Dosłownie. Kryptos to nazwa kolekcjonerskiej edycji samochodów opracowanej przez dział bespoke collective, który specjalizuje się w przygotowywaniu krótkich serii modeli.

LUKSUSOWA KRYPTOGRAFIA:
LUKSUSOWA KRYPTOGRAFIA:
Rolls-Royce w kolekcjonerskiej serii zakodował wiadomość i zaprasza do kryptograficznego wyzwania. Niektóre media już spekulują, że są tam być może ukryte informacje na temat nowego modelu marki. Ciekawe...
Fot. ARC

Kolekcjonerzy wyrywają je sobie później z rąk. Producenci aut z najwyższej półki lubią co jakiś czas wypuszczać takie astronomicznie drogie cacka, żeby podreperować budżet albo narobić trochę szumu wokół marki. Coraz trudniej się wyróżnić, więc kreatywność projektantów jest w cenie. Rolls-Royce tym razem wpadł na pomysł, żeby w samochodach z nowej kolekcji ukryć zaszyfrowane wiadomości. Klienci mają mieć frajdę szukając rozwiązania, a osoby postronne powinny zachwycić się szyframi jako elementami specyficznego designu.

— Nazwa „kryptos” pochodzi ze starożytnej greki i odnosi się do czegoś niewidzialnego, ukrytego, zakodowanego, a nawet mitycznego. Dochodzenie do rozwiązania zagadki może trwać tysiące lat i przyciągać najbystrzejsze umysły. Jako projektantkę zawsze fascynowała mnie myśl, że dzięki wykorzystaniu symboli,piktogramów i szyfrów możesz przekazywać wiadomości, które są rozumiane przez bardzo niewielką grupę osób. Odnalezienie klucza staje się niezbędnym elementem, by w pełni zrozumieć istotę przedmiotu, który bez niego staje się jedynie zwykłym dziełem sztuki — mówi Katrin Lehmann, projektantka Rolls-Royce Bespoke.

Niby to tylko zabawa dla bogatych, ale Rolls-Royce podszedł do sprawy wyjątkowo poważnie. Klucz do kodu został utajniony do tego stopnia, że pełne rozwiązanie znają tylko dwie osoby — projektantka i prezes firmy. Kopertę z odpowiedzią zapieczętowano i umieszczono w sejfie w siedzibie firmy w Goodwood.

— Po raz kolejny zespół Rolls- -Royce Bespoke prześcignął sam siebie, tworząc niezwykłą, współczesną, przykuwającą uwagę wersję modelu wraith. Na pierwszy rzut oka kolekcja wraith kryptos jest wyrazem dynamizmu. Po bliższym przyjrzeniu się to także seria wiadomości zaszyfrowanych unikatowym szyfrem Rolls-Royce’a. Nie mogę się doczekać, kiedy nasi klienci złamią ten kod — mówi prezes Torsten Müller-Ötvös, dla którego akcja jest też chyba źródłem niezłej zabawy.

Informacje ukryte są m.in. w grawerze na figurce Spirit of Ecstasy, która jest mocowana na maskach rolls-royce- ’ów, a także na podświetlanej podsufitce i oparciach foteli. Rolls-Royce wyprodukuje zaledwie 50 egzemplarzy, więc to konkurs dla dosyć zamkniętej grupy. Pomysły na złamanie kodu producent będzie zbierał poprzez aplikację Whispers, którą uruchomił na początku roku i określa jako przedłużenie marki w przestrzeni cyfrowej.

To trochę taki portal społecznościowy, komunikator i jednocześnie internetowymarket z produktami i usługami skrojonymi dla najbogatszych. Aplikacja powstała dwa lata temu i została pokazana grupie wybranych klientów. Pomysł spotkał się z ciepłym przyjęciem, więc koncern rozwijał produkt już we współpracy z użytkownikami. Rolls-Royce chwali się, że w bazie klientów ma przedsiębiorców, głowy państw, monarchów, twórców, wizjonerów i gwiazdy showbiznesu. Wpadł więc na pomysł, że może zarabiać nie tylko na dostarczaniu im wymuskanych środków lokomocji, ale także na stworzeniu platformy komunikacji i nawiązywania relacji.

Oferując kryptosa luksusowa marka należąca do BMW sięga po oryginalne narzędzia marketingowe i zaprasza klientów do zabawy w łamigłówkę. Producent nie musi jednak chwytać się brzytwy, żeby sprzedawać auta. W zeszłym roku zanotował rekordową sprzedaż, głównie dzięki wejściu na rynek SUVów. Rolls-Royce sprzedał w ubiegłym roku 5152 pojazdy, czyli o ponad 1000 więcej niż rok wcześniej. Wprowadzenie do katalogu SUV-a cullinan okazało się strzałem w dziesiątkę, mimo że wielu purystów przekonywało, że to krok za daleko, bo Rolls-Royce ma się kojarzyć tylko i wyłącznie z monumentalnymi limuzynami, którymi wypada podjechać pod prywatny zamek. Koncern szuka jednak nowych, młodszych klientów, i to dla nich decyduje się na eksperymenty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane